– Chcieliśmy domu, w którym sztuka jest naturalną częścią dnia, a nie tylko dekoracją – mówią właściciele 132-metrowego domu na poznańskich Podolanach. W odpowiedzi na te oczekiwania Kinga Kin, Paweł Garus i Jerzy Woźniak z pracowni mode:lina skoncentrowali się na komforcie codziennego życia i uporządkowaniu przestrzeni.
Dom powstał w 2010 roku i nie wymagał zmian na poziomie bryły, dlatego projektanci świadomie zrezygnowali z ingerencji w nią, skupiając się na wnętrzu. Najważniejsze okazały się nowy układ funkcjonalny, spójna paleta materiałów oraz wygoda użytkowania. W efekcie jasne wnętrze oparte na naturalnych surowcach stało się spokojnym tłem dla kolekcji sztuki i ulubionych klasyków wzornictwa należących do klientów pracowni.
Choć uwagę zwraca to, co na poziomie wzroku, warto zacząć od samej bazy – czyli podłogi. To właśnie materiały posadzki wyznaczają tu podział funkcji: w strefach suchych pojawia się lakierowany dąb, przy wejściu i w częściach roboczych – wielkoformatowe płytki.
Parter porządkuje rytm paneli w dębowej okładzinie, od podłogi po sufit. Architekci ukryli w zabudowie istniejące drzwi oraz fronty schowków, dzięki czemu hol płynnie łączy się z częścią dzienną oraz kuchnią, tworząc spójny drewniany kubik. Dla przełamania fronty wbudowanego kredensu wykończono ryflowanym szkłem.
Kuchnia to spokojne, a zarazem wygodne miejsce do pracy. Kamienne blaty są trwałe i przyjemne w dotyku, a dębowe fronty i otwarte półki ocieplają przestrzeń. Za dnia duże okna doświetlają blat i stół jadalniany, natomiast po zmroku rolę tę przejmuje punktowe oświetlenie i dekoracyjne oprawy.
Na tle bieli, dębu i kamienia pojawiają się grafiki i rzeźby autorstwa samych gospodarzy, a całość dopełniają klasyki: krzesła Vitra Eames przy stole, lampy Louis Poulsen nad blatem, sofa Muuto i kinkiety Artemide w salonie, modułowa komoda USM w holu.
Strefa prywatna na piętrze została zaprojektowana w podobnym duchu. Sypialnia łączy się z miejscem do pracy i toaletką, a dodatkowe funkcje zamknięto w kolejnym drewnianym kubiku oddzielonym ryflowanym szkłem.
Za sypialnią znalazła się garderoba z przeszklonymi frontami i czarną stolarką oraz łazienka, w której dominuje kamień zestawiony z matowymi płytkami i dębową zabudową.

