Light & fast

|

6 października 2015 |

Wyjazdy tylko ze sobą. Nikt nie pyta, czy będzie padało, czy chcę kanapkę, gdzie pójdziemy, czy wziąć raki? Nadmiar wszystkiego przestaje dotyczyć. W bagażniku plecak i buty, w głowie – Brzytwa Ockhama. Decyduję tylko o sobie. Pójdę, gdzie zechcę, gdzie zaprowadzi instynkt, bez snucia planów. W drodze w góry zawsze mijam Jezioro Orawskie. Zatrzymuję się tam, by zrobić jedno zdjęcie. Miejsce to samo, ale zawsze jest inaczej. Bo zbędne rzeczy zostawiam za sobą. Właśnie mija rok od pierwszego kadru. Zdjęć jest 16, plecak staje się coraz lżejszy.

Powiązane artykuły: