Partner serwisu

Minimalizm bez ascezy w gdańskim projekcie Moniki Potorskiej

Aranżację tego mieszkania podporządkowywano jednemu pytaniu: „ile można odjąć, żeby przestrzeń zyskała, a nie straciła”. W odpowiedzi architektka Monika Potorska (Studio Potorska) zaproponowała powściągliwą grę światła, faktur i perspektyw.

Kluczowym założeniem było przeprojektowanie wnętrza tak, by wizualnie zyskało oddech i poczucie większej przestronności. Architektka wraz z właścicielami mieszkania rozważała różne warianty wydzielenia korytarza od strefy dziennej, ostatecznie rezygnując z przegród na rzecz otwartej przestrzeni.

– Zależało mi na tym, żeby przestrzeń wydawała się większa, lżejsza – żeby nie kończyła się na ścianach – podkreśla Potorska.

Jedynymi podziałami jakie w efekcie pozostały są przeszklenia między łazienką a gabinetem oraz wysokie, dwuskrzydłowe drzwi prowadzące do sypialni.

Magazyn Design Alive

NR 55/2026 DOBROSTAN

ZAMAWIAM

NR 55/2026 DOBROSTAN

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

WYDANIE SPECJALNE NR 15/2025 HOME

Wykończenia utrzymano w stonowanej gamie kolorów i materiałów. Bazę budują dębowe okleiny oraz podłoga z bardzo wąskiej klepki, która optycznie wydłuża mieszkanie. Ściany i górne zabudowy kuchenne pozostają jasne, natomiast dolne szafki, blat oraz pas posadzki przy kuchni wykończono spiekiem, który przechodzi w strefę korytarza, zabezpieczając podłogę. Uzupełnieniem jest wysoka zabudowa szaf oraz sufit podwieszany, zaprojektowany tak, aby sprawiał wrażenie lewitującej bryły.

Strefa dzienna obejmuje kuchnię, niewielką jadalnię i salon. Zabudowa ławki w obrębie niewielkiej jadalni łączy poszczególne strefy, tonując również wizualną dysproporcję wynikającą z różniej wielkości okien.

Umeblowanie wybrano precyzyjnie, skupiając się na świadomym dobraniu proporcji – pojawia się m.in. fotel Ronin projektu Piotra Kuchcińskiego czy lampa Aurora L od Hasik Design Studio. Mocniejszy akcent koloru wprowadza natomiast obraz autorstwa Bereniki Frankowskiej.

Na część wypoczynkową składa się prosta kompozycja obejmująca garderobę oddzieloną miękką kotarą, musztardowe łóżko z oferty marki NAP i horyzontalną linię szafek nocnych. Całość dopełniają lampki projektu Vernera Pantona, ceramika autorstwa Arkadiusza Szweda i tapeta DOT marki Arte, inspirowana twórczością Le Corbusiera.

Łazienkę utrzymano w palecie szarości i drewna, z przewagą matowych powierzchni. Charakterystyczne szklane pustaki z geometrycznym motywem koła rozpraszają światło wpadające od strony gabinetu, rekompensując brak okna. 

Trendy, inspirujące wnętrza, najlepsze realizacje w architekturze, nowości ze świata designu i ciekawe rozmowy wprost do Twojej skrzynki! Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Siła spokoju w Gdańsku

Siła spokoju w Gdańsku

Gdańsk | 4 marca 2026

73-metrowe mieszkanie ojca z dwójką pociech przeszło kompleksową metamorfozę

Logika codzienności

Logika codzienności

Gdańsk | 11 sierpnia 2025

Wyważone, ale z przestrzenią dla indywidualności. Zaglądamy do Gdańska!

Kadr na morze

Kadr na morze

Gdańsk | 7 sierpnia 2025

Ten wakacyjny apartament łączy hotelowy szyk i domowy luz

Formy organiczne

Formy organiczne

Gdańsk | 23 stycznia 2025

Od kątów do obłości: odwiedzamy nadmorski apartament od pracowni em2