W mieszkaniu na stołecznym Bemowie położono nacisk na czytelny podział funkcji oraz naturalną paletę barw. Jak podkreśla Krzysiek Matuszewski, założyciel Matuszewski Studio: – Zależało nam, aby mieszkanie było tłem dla życia – nie scenografią, która narzuca ton.
Układ pomieszczeń dostosowano do rytmu dnia właściciela. Salon połączono z aneksem kuchennym. W sypialni wydzielono miejsce do pracy, które od strefy wypoczynku oddziela lustrzana komoda.
– Największym sukcesem projektu jest to, że mieszkanie odzwierciedla właściciela, a nie pracownię. Widzimy uporządkowanie, elegancję i dbałość o detal właściciela. Ale też jego czerpanie radości z codziennych rytuałów, piękna czy świadomej i dobrze zaakcentowanej nonszalancji – zauważa Matuszewski.
Przestrzeń salonu wyznacza sofa w ciemnozielonym kolorze, której towarzyszy marmurowy stolik kawowy i obraz Agnieszki Zapoczyńskiej. Otwarta biblioteczka eksponuje książki i osobiste pamiątki, zachowując jednak oszczędny charakter aranżacji.
W znajdującej się po drugiej stronie pomieszczenia otwartej kuchni, dolne fronty z wyrazistym rysunkiem drewna zestawiono z górną zabudową ze szczotkowanej stali. Strefę jadalnianą wyznaczają metalowe krzesła inspirowane stylem Bauhaus oraz czerwona lampa Flowerpot (projektu Vernera Pantona), stanowiąca jedyny tak intensywny akcent kolorystyczny w całym mieszkaniu.
Sypialnia kontynuuje obraną paletę brązów i zieleni, którą dodatkowo akcentuje obraz Michała Jancika, który zawisł nad łóżkiem.
W łazience dążono do osiągnięcia atmosfery hotelowego spa. Aby uzyskać ten efekt Matuszewski sięgnął po płytki o nieregularnej strukturze, w głębokim odcieniu butelkowej zieleni, które zestawił z ciemnym drewnem i mosiężnymi akcentami.