Takie widoki z przydomowego balkonu należą do rzadkości – południowa ekspozycja salonu kadruje obraz na dolinę Wisły. Od północy, przez okna sypialni, widać z kolei zamek w Przegorzałach, wkomponowany w zielone zbocze Lasku Wolskiego przez przedwojennego mistrza krakowskiego modernizmu, Adolfa Szyszko-Bohusza. Za aranżacje wnętrza, która nie konkuruje, lecz wpisuje się w tę panoramę, odpowiada pracownia One Desk.
Właściciele 76-metrowego mieszkania przeprowadzili się do Krakowa z Trójmiasta. Zależało im na prostej funkcjonalności oraz otwartej, pełnej światła przestrzeni. Pozornie nieskomplikowane zadanie utrudniła jednak geometria wielospadowego dachu, pod którym znajduje się ostatnia kondygnacja budynku.
– Skosy, obecne w każdym z pomieszczeń, raz okazywały się naszym sprzymierzeńcem, innym razem – źródłem bólu głowy – wspomina Katarzyna Iwańczuk z pracowni One Desk.
W północnej części mieszkania, gdzie przed przebudową znajdowały się dwa oddzielne pokoje, zaprojektowano przestronną sypialnię z garderobą oraz niewielkim miejscem do pracy.
Po drugiej stronie sypialni pojawiło się siedzisko wykończone fornirem sygnowanym przez Ettore Sottsassa – element który porządkuje uskoki i załomy powstałe na skutek połączenia dwóch odrębnych pomieszczeń.
Efekt przestrzennego kontinuum uzyskano dzięki posadzce z jasnego mikrocementu oraz neutralnej kolorystyce ścian. Wrażenie płynności potęguje lustrzana ściana w holu, w której ukryto drzwi do łazienki.
Niska kuchnia z frontami ze stali nierdzewnej i kamiennym blatem ustępuje pola wysokiej zabudowie wykończonej czekoladową czeczotą. Jej charakterystyczna forma swoim kształtem przywołuje echa gdyńskiej architektury lat 30. – remedium na tęsknotę właścicieli za wybrzeżem.
Strefa dzienna otwiera się na taras pełen roślin. Salon urządzono oszczędnie, dając przestrzeń na wypełnienie się z czasem bardziej osobistymi artefaktami. Póki co projektanci postawili na rudą sofę, komodę na wymiar i pomarańczowy kinkiet Counterbalance marki Luceplan, oświetlający stół jadalniany.
Łazienkę, utrzymaną w tej samej stonowanej estetyce, wykończono drobnymi płytkami Vogue Ceramica. Schowek techniczny z pralką i suszarką ukryto za kremową tkaniną. Na tle jasnej bazy wybija się szafka podblatowa, której front ozdabia rudawy czeczot.
Kompozycję dopełnia sztuka współczesna – w sypialni znalazły się obrazy Karoliny Wasiluk i Michała Sroki, a w salonie praca Aleksandry Toborowicz.
