Ponadczasowa harmonia

Takie widoki z przydomowego balkonu należą do rzadkości – południowa ekspozycja salonu kadruje obraz na dolinę Wisły. Od północy, przez okna sypialni, widać z kolei zamek w Przegorzałach, wkomponowany w zielone zbocze Lasku Wolskiego przez przedwojennego mistrza krakowskiego modernizmu, Adolfa Szyszko-Bohusza. Za aranżacje wnętrza, która nie konkuruje, lecz wpisuje się w tę panoramę, odpowiada pracownia One Desk.

Właściciele 76-metrowego mieszkania przeprowadzili się do Krakowa z Trójmiasta. Zależało im na prostej funkcjonalności oraz otwartej, pełnej światła przestrzeni. Pozornie nieskomplikowane zadanie utrudniła jednak geometria wielospadowego dachu, pod którym znajduje się ostatnia kondygnacja budynku.

– Skosy, obecne w każdym z pomieszczeń, raz okazywały się naszym sprzymierzeńcem, innym razem – źródłem bólu głowy – wspomina Katarzyna Iwańczuk z pracowni One Desk.

Magazyn Design Alive

NR 54/2025 INDYWIDUALIZM

ZAMAWIAM

NR 54/2025 INDYWIDUALIZM

Magazyn Design Alive

ZAMAWIAM

WYDANIE SPECJALNE DA ICONS 2025

W północnej części mieszkania, gdzie przed przebudową znajdowały się dwa oddzielne pokoje, zaprojektowano przestronną sypialnię z garderobą oraz niewielkim miejscem do pracy.

Przestrzeń porządkuje zabudowa w jasnobłękitnym kolorze, którą z jednej strony wieńczy lustrzane przejście do garderoby, z drugiej – miękkie, zaoblenie, które płynnie łączy się z biblioteczką po drugiej stronie szerokiego przeszklenia prowadzącego do strefy dziennej.

Po drugiej stronie sypialni pojawiło się siedzisko wykończone fornirem sygnowanym przez Ettore Sottsassa – element który porządkuje uskoki i załomy powstałe na skutek połączenia dwóch odrębnych pomieszczeń.

Kuchnia ze stali nierdzewnej i czeczoty w projekcie One Desk

Efekt przestrzennego kontinuum uzyskano dzięki posadzce z jasnego mikrocementu oraz neutralnej kolorystyce ścian. Wrażenie płynności potęguje lustrzana ściana w holu, w której ukryto drzwi do łazienki. 

Niska kuchnia z frontami ze stali nierdzewnej i kamiennym blatem ustępuje pola wysokiej zabudowie wykończonej czekoladową czeczotą. Jej charakterystyczna forma swoim kształtem przywołuje echa gdyńskiej architektury lat 30. – remedium na tęsknotę właścicieli za wybrzeżem. 

Strefa dzienna otwiera się na taras pełen roślin. Salon urządzono oszczędnie, dając przestrzeń na wypełnienie się z czasem bardziej osobistymi artefaktami. Póki co projektanci postawili na rudą sofę, komodę na wymiar i pomarańczowy kinkiet Counterbalance marki Luceplan, oświetlający stół jadalniany.

Łazienkę, utrzymaną w tej samej stonowanej estetyce, wykończono drobnymi płytkami Vogue Ceramica. Schowek techniczny z pralką i suszarką ukryto za kremową tkaniną. Na tle jasnej bazy wybija się szafka podblatowa, której front ozdabia rudawy czeczot.

Kompozycję dopełnia sztuka współczesna – w sypialni znalazły się obrazy Karoliny Wasiluk i Michała Sroki, a w salonie praca Aleksandry Toborowicz.

Trendy, inspirujące wnętrza, najlepsze realizacje w architekturze, nowości ze świata designu i ciekawe rozmowy wprost do Twojej skrzynki! Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera!

Powiązane artykuły:

Dziki Zachód po jurajsku

Dziki Zachód po jurajsku

Koziegłowy | 6 listopada 2025

W Koziegłowach na Jurze można poczuć się jak na planie „Yellowstone”

Na przekór wyzwaniom

Na przekór wyzwaniom

Kraków | 22 sierpnia 2025

Projekt Butterfly Studio pokazuje, jak trudności mogą stać się atutem

Igranie z archetypem

Igranie z archetypem

Kraków | 1 sierpnia 2025

Architektoniczna układanka wśród zieleni „krakowskiego Beverly Hills”