To nie jest klasyczny ranking ani redakcyjna lista „najładniejszych mieszkań”. To 20 wnętrz, które w 2025 roku były najczęściej oglądane, zapisywane i komentowane. Spośród blisko 200 opublikowanych na łamach „Design Alive” realizacji właśnie te projekty są zapisem realnych wyborów i zainteresowań – tego, co inspirowało, poruszało i zostawało w pamięci.
Dominują realizacje polskich architektów i architektek, pokazujące, że lokalny design nie tylko dotrzymuje kroku światowym trendom, ale coraz częściej je redefiniuje. To wnętrza, które nie epatują efektami, za to konsekwentnie budują narrację.
Najlepsze wnętrza 2025 według Czytelników „Design Alive”
Nasze statystyki są jednoznaczne – oto honorowa dwudziestka projektów o których pisaliśmy w tym roku.
Z niecierpliwością patrzymy w stronę nowego roku i tego, jakie wnętrzarskie historie przyniesie. A jeśli macie apetyt na więcej, zapraszamy jak zawsze – do zakładki Wnętrza na naszym portalu. Udanej lektury!
Tu mieszkał papież
Dom Zalszupina, czyli Casa Zalszupin, zlokalizowany jest w dzielnicy Jardim América w São Paulo. Jorge (Jerzy) Zalszupin zaprojektował go w 1960 roku, a już w 1962 zamieszkał w nim razem z rodziną. Żyli tu przez niemal 60 lat niemal bez żadnych renowacji, dzięki temu przestrzeń jest prawdziwą kapsułą czasu.
Jak zwykle bywa, dom własny projektanta ucieleśnia najlepiej jego styl – jest czystym przykładem autorskiej fuzji brazylijskiego i europejskiego modernizmu. Po śmierci Zalszupina w sierpniu 2020 roku firma Etel, odpowiedzialna za produkcję mebli jego projektu, zabrała się za remont domu i stworzyła tu przestrzeń kulturalną, której celem jest ochrona kolekcji i dziedzictwa projektanta – Casa Zalszupin.
Odzyskany blask
Architekci z pracowni M&A, podejmując się modernizacji i rozbudowy łódzkiej willi z 1938 roku, mieli świadomość, że czeka ich nie lada wyzwanie. Adaptacja zabytkowych budynków do współczesnych potrzeb wymaga bowiem nie tylko wiedzy i umiejętności, ale także wyczucia – balansowania między poszanowaniem historycznej tkanki a wprowadzaniem nowoczesnych rozwiązań. Właśnie takiego podejścia oczekiwali nowi właściciele willi, pragnąc zachować jej modernistyczny charakter, jednocześnie dostosowując ją do współczesnego stylu życia.
Kompromis z charakterem
100-metrowe mieszkanie na Żoliborzu zostało zaaranżowane z myślą o codzienności trzyosobowej rodziny z psem. Nie było to zadanie łatwe – na końcowy efekt składa się połączenie dwóch sąsiadujących lokali i wielu punktów widzenia – bo każdy z domowników miał na tę przestrzeń własny pomysł. Konrad – urodzony i wychowany na Żoliborzu, lokalny aktywista, nie wyobrażał sobie życia poza tą dzielnicą. Kasia, prawniczka z Mokotowa, odnalazła tu rytm i spokój. Gdy do współpracy zaprosili architektkę Monikę Michałowską, ich córka Róża miała zaledwie trzy tygodnie.
Dębowa odyseja
Przy ul. Mieszczańskiej we Wrocławiu, w budynku otulonym zielenią pobliskiego parku, znajduje się mieszkanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się mocno kompaktową przestrzenią. 40 metrów kwadratowych okazało się jednak dla pracowni Ukłon Studio wystarczające, by stworzyć przestrzeń zarówno praktyczną jak i narracyjną, w której każdy detal opowiada historię właścicieli.
Słońce i spokój
Moda na hiszpańskie wybrzeże nie słabnie. Coraz więcej osób z Polski wybiera ten kierunek nie tylko na wakacje, lecz także jako miejsce do życia. Jednym z przykładów jest dom Mai Bohosiewicz na Costa del Sol – nie demonstracyjnie luksusowy, lecz funkcjonalny i dostosowany do codziennych potrzeb rodziny. Bez efekciarskich rozwiązań, za to z konsekwencją w doborze materiałów, kolorów i nastroju.
Nikiszowiec na nowo
Nikiszowiec to jedna z najbardziej charakterystycznych dzielnic Katowic. Zrewitalizowane ceglane kamienice nieustannie przyciągają nowych mieszkańców – również tych związanych z branżą kreatywną. Coraz częściej to właśnie tutaj powstają projekty wnętrz łączące szacunek dla historii z indywidualnym podejściem do życia codziennego. Tak było również w przypadku ponad 120-metrowego mieszkania należącego do pary kolekcjonerów sztuki i designu.
Po swojemu
To przestrzeń dobrze przemyślana, dopasowana do rytmu życia domowników, a zarazem wierna estetycznym przekonaniom właścicielki. Architektka Sylwia Kowalczyk-Gajda zrealizowała w niej nie tylko wizję funkcjonalnego domu, ale także osobistą refleksję nad tym, jak łączyć wartość historyczną z nowoczesnością, bez zbędnego efekciarstwa. – Zawsze marzyłam o mieszkaniu w kamienicy, a najbardziej o narożnym oknie – przyznaje. Gdy tylko to konkretne mieszkanie pojawiło się w zasięgu możliwości, decyzja zapadła błyskawicznie. W realizacji projektu wsparli ją Katarzyna Millo i Daniel Woronowicz – projektanci z jej pracowni Kowalczyk-Gajda Studio.
Stary adres, nowa opowieść
W Warszawie nie brakuje modernistycznych budynków, ale tylko niektóre z nich mają na tyle silny charakter, by dyktować ton projektowi wnętrza. Tak było w przypadku mieszkania tuż przy Placu Wilsona, w budynku z końca lat 40. XX wieku, które trafiło pod opiekę duetu projektowego Ewa/Thomas Studio.
Zmysł kolekcjonera
Apartament przy ulicy Lenartowicza w Krakowie od początku nie próbuje się nikomu przypodobać. To wnętrze kolekcjonera, dla którego dom jest przestrzenią wyrażania siebie – pełną sztuki, znaczeń i uważnych wyborów. Wybór Mata Kubaja (Mat Kubaj Studio) na autora projektu był naturalny. W końcu kto lepiej zrozumie potrzebę otaczania się odpowiednio wyeksponowaną sztuką niż architekt, który sam jest artystą wizualnym i malarzem?
Dzięki połączeniu dwóch mieszkań udało się uzyskać rozległą przestrzeń, której skala przypomina raczej nowojorskie lofty niż typowe krakowskie kamienice. – Właściciel często bywa w Stanach, zarówno zawodowo, jak i prywatnie, odwiedzając przy tym liczne galerie i muzea – mówi projektant. To tłumaczy swobodę w sięganiu po nieszablonowe rozwiązania.
Retrofuturyzm
Wiszący w salonie obraz Zbigniewa Olszyny przyciąga uwagę i zapada w pamięć. Jak mówi artysta: „Moje obrazy często są poskładane ze znanych składników, w efekcie stają się zaprzeczeniem realności, a obiekty zyskują nowe znaczenia i stają się surrealistycznym elementem całości”. Przypomina to nieco sposób projektowania charakterystyczny dla Marcina Czopka, założyciela katowickiego studia Mistovia. On też komponuje wnętrza z całej gamy różnorodnych elementów, które zyskują dzięki temu nowy wymiar. Jego talent do tworzenia wnętrzarskich kolaży w przypadku wnętrza na warszawskiej Pradze zaowocował kompozycją surowego minimalizmu i intrygującej kolekcji form i tekstur.
Przestrzeń do życia, nie do podziwiania
Z projektami domów bywa różnie – czasem wywodzą się z katalogu, czasem z rozmów z architektem, a czasem z potrzeby, której wcześniej nikt nie umiał nazwać. W przypadku Agnieszki Dygant kluczowa okazała się pamięć: o dzieciństwie, o domach bliskich kobiet w jej rodzinie, o wspólnych chwilach, kiedy nie liczy się plan dnia, a obecność. To właśnie wspomnienia i potrzeba spokoju zbudowały fundament jej wiejskiego domu – miejsca, które nie ma „robić wrażenia”, tylko działać. Także na ciało i zmysły. I może właśnie dlatego zyskuje taką siłę wyrazu.
Rodzinnie na Jeżycach
Poznańskim Jeżycom od lat wymykają się anonimowości wielkich miast. Knajpki i modne concept story współistnieją tu z panią sprzedającą wiejskie jajka, a industrialna historia spotyka się z nową falą twórców i przedsiębiorców. W tym krajobrazie znalazło się także miejsce dla 78-metrowego mieszkania, w którym zamieszkała wraz ze swoją rodziną projektantka Dagmara Zdanowicz – współzałożycielka Oyka Studio.
Dom jak manifest
Dom Książków przy ul. Chopina 16 w Tarnowie powstał z inicjatywy radiologa, dr. Stanisława Książka, który realizację swojej wizji powierzył Wojciechowi Pietrzykowi. Prace trwały ponad dekadę – rozpoczęto je w latach 60., zakończono dopiero w 1977 roku. Architekt stworzył tu jednak nie tylko budynek mieszkalny, ale także przestrzeń do pracy – na parterze znalazła się nowoczesna, jak na tamte czasy, pracownia rentgena. Aż trzy lata zajęło wyłącznie wykończenie wnętrz. Powodem nie była jedynie dbałość o detale, ale także realia PRL – ograniczony dostęp do materiałów i liczne utrudnienia ze strony władz.
Scenografia życia
Odwiedzamy mieszkanie Red Lipstick Monster! To wnętrze to prawdziwy teatr codzienności, w którym ścierają się dwie narracje – dzienna i nocna. Nic dziwnego – warszawski penthouse to nie tylko przestrzeń do życia, ale także osobista scenografia dla jego właścicielki, Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu, jednej z najpopularniejszych polskich influencerek, znanej jako Red Lipstick Monster. Projekt wnętrza Ewa wraz z mężem Wojtkiem powierzyli pracowni Noke Architects. – Lubimy, gdy inwestorzy wiedzą, czego chcą, a przy tym stawiają wysoko poprzeczkę, zachęcając nas do odważnego projektowania. To idealne połączenie. Tak było i tym razem – mówi Karol Pasternak.
Kamienica po liftingu
Adaptacje mieszkań w zabytkowych kamienicach to jedne z ciekawszych wyzwań projektowych. Połączenie dawnej struktury z nowoczesną funkcjonalnością wymaga nie tylko dobrej organizacji przestrzeni, ale też umiejętności powściągliwego dialogu z historią. Projekt Aleksandry Paneth z Soft Studio to przykład takiej właśnie pracy – bez silenia się na efekty specjalne, ale z konsekwencją i uwagą skierowaną na detale.
Minimalizm inaczej
W 400-metrowym domu w Sochaczewie panuje spokój, ale z pewnością nie monotonia. – Początkowymi założeniami był styl japandi i wabi-sabi, wzbogacone jednak o kolor i nowoczesne materiały, takie jak mikrobeton czy lastryko – wspomina wrocławska architektka Jagoda Sergiel. Efektem jest przestrzeń, która pozwala odpocząć, a jednocześnie dodaje energii.
Wyższy poziom komfortu
Dawid Konieczny zorganizował w niewielkim mieszkaniu kilka stref, które porządkują przestrzeń i sprzyjają relaksowi. Powstało kojące zmysły wnętrze, gdzie wszystko się ze sobą łączy, a nietypowe rozwiązania przesuwają wizualne granice przestrzeni.
Dom, który jest szklarnią
Nawet jeśli nazwisko Witolda Lipińskiego niewiele wam mówi, z pewnością znacie jego najbardziej rozpoznawalne dzieło – futurystyczne obserwatorium na Śnieżce. Mniej znanym, ale równie intrygującym projektem jest dom bioklimatyczny w Kolumnie pod Łaskiem (woj. łódzkie) – eksperymentalna konstrukcja, nawiązująca do idei autonomicznego, samowystarczalnego życia w zgodzie z otoczeniem. Ponad trzy dekady po jego ukończeniu, dom bioklimatyczny zyskał nowe życie. Przejęty pod pieczę Kai Dobrzańskiej i Macieja Sawickiego dziś ponownie staje się przestrzenią badań i prób, ale też miejscem, w którym można po prostu… zamieszkać.
Maksymalizm z globtroterskim zacięciem
To mieszkanie zaprojektowano jako przestrzeń powrotów – inspirującą, by podtrzymać iskrę kreatywności, a jednocześnie otulającą domowym ciepłem, które pozwala na regenerację i przygotowanie do kolejnej przygody. Zamieszkała tu Natalia Kusiak – influencerka, podróżniczka i podcasterka – której barwna osobowość znalazła odbicie w projekcie Luizy Anyszki (Anyszka Studio).
Sztuka improwizacji w mieszkaniu z PRL-u
W starych mieszkaniach największym zaskoczeniem bywa to, czego nie widać na pierwszy rzut oka – krzywe ściany, zbyt wąskie piony, dziwne proporcje pokoi. Dla Studio 74m² to właśnie te mankamenty stały się punktem wyjścia do stworzenia debiutanckiej realizacji, która pokazuje, że architektura to czasem sztuka improwizacji.



















