ZGNIECIONE MIASTA. NA PLANIE

MAC

9.1.2011

RZECZY

Wreszcie mamy plany miast, które do woli można zgniatać, zginać, chować w kieszeni, wypchanym bagażu. Słowem - robić z nią niemal wszystko, a i tak dalej będą nam wciąż służyć jako doskonały informator przestrzenny.
Takich pogniecionych planów doczekały się już Londyn, Rzym, Nowy Jork, Paryż oraz Berlin. Wszystkie możemy kupić w postaci "pogiętej", a jako etui służy niewielki woreczek.

To propozycja nie tylko dla roztargnionych turystów, raczej dla wszystkich którzy pamiętają o niedogodnościach korzystania z klasycznych papierowych, składanych planów. Nie raz zdarzało się przecież, a wiedzą o tym ci wszyscy, którzy po tradycyjne mapy sięgali bądź wciąż sięgają, że wystarczy raptem kilkakrotnie użycie, i już plan rwie się czy wyciera na zagięciach.

Teraz już podróżowanie po tych kilku miastach, które doczekały się pogiętych planów, nie będzie stanowić większego problemu: takie plany rozkłada się w kilka sekund, są wodoodporne, a ponadto mają kilka dodatkowych zalet. Firma Palomar, która je wymyśliła, zadbała o to, by zaopatrzyć plan w indeks zabytków, muzeów, galerii, przestrzeni historycznych oraz parków. I to jeszcze nie wszystko - każda mapa proponuje 10 "Soul Sights", czyli miejsc wybranych po to, by w sposób szczególny pobudzić podróżnych i turystów. - To miejsca pełne intensywnych emocji, stworzone przez ludzi którzy w mieście się zatrzymują lub tylko przez nie przejeżdżają. Odwiedzając wybrane miejsca można poczuć się jak artysta, poeta, fotograf, reżyser, kochanek i marzyciel - przekonują twórcy map.

Mapy mają wymiary 87x58 cm, kosztują ok. 12 euro.

Więcej na: www.palomarweb.com

Mapy mają wymiary 87x58 cm, kosztują ok. 12 euro. fot. ARC

Planów doczekały się już Londyn, Rzym, Nowy Jork, Paryż oraz Berlin. fot. ARC

Mapy możemy kupić w postaci "pogiętej", a jako etui służy niewielki woreczek. fot. ARC