THE ANIMAL PARTY [WIDEO, ZDJĘCIA]

TEKST: ANGELIKA OGROCKA, ZDJĘCIA: DYLAN PERRENOUD

GENEWA 28.5.2015

DESIGN RZECZY WYDARZENIA

Zmiana we francuskim prawie natchnęła wykładowców genewskiej uczelni do stworzenia wystawy. Głównymi bohaterami, choć nieobecnymi, były zwierzęta.
Dotychczas traktowano je jako mienie ruchome. Kilka miesięcy temu parlament Francji zmienił ustawę, dzięki temu zwierzęta uzyskały status istot żywych i czujących. Ten paradoksalny fakt zainspirował profesorów z Haute école d'art et de design Genève (HEAD) do zlecenia studentom wykonania projektów na ten temat.

25 prac pokazano na wystawie "The Animal Party" pod kuratelą Alexandry Midal. To efekty warsztatów przeprowadzonych przez Mathieu Bassée. Przy wydarzeniu swoje zasługi mieli także: Marco Borraccino, Noam Toran, Arno Mathies oraz Ruedi Baur.

Studenci kilku kierunków, w tym: architektury wnętrz, biżuterii, mody czy komunikacji, zastanawiali się nad rolą zwierząt i ich nowego miejsca w społeczeństwie. Podejście ludzi waha się od gloryfikowanego szacunku po przynoszącą cierpienie pogardę. Każdy z tych aspektów poruszyli projektanci.

Jedni postawili na obiekty ułatwiające egzystencję swoich pupili, jak: Sidekick Jessicy Dubochet ułatwiające spożywanie kanarkom. Inni skupili się na sferze odzieżowej. Roland Kawczyński-Pillonel zaproponował Her Name Is Jewel, czyli ozdobione biżuterią futro chroniące przed zimnem koty. Często zwracano uwagę na akcesoria kojarzone z tą branżą, reinterpretując użycie smyczy, kagańców czy rękawic, co widać w Shadow Heleny Rosset.

Nie zabrakło rozwiązań natury ekologicznej i technologicznej zarazem - Poo Poo Power Océane Izard to urządzenie, do którego wkładamy woreczki z psimi ekskrementami, a w zamian otrzymujemy energię, którą możemy zasilić inne sprzęty. Z kolei Billy Plug w wersji Mathilde Porté i Victor Prieux to modułowe klatki dla gryzoni.

Więcej na: www.hesge.ch/head