POLSKA WYSTAWA WYRÓŻNIONA NA LONDON DESIGN BIENNALE

TEKST: JUS, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE

LONDYN 6.9.2018

DESIGN WYDARZENIA

Wystawa „A Matter of Things” reprezentująca Polskę na London Design Biennale otrzymała właśnie wyróżnienie Honourable Mention. Wyróżnieniem doceniony został także pawilon chiński, a główną nagrodę jury przyznało Egiptowi.
„A Matter of Things”, reprezentująca Polskę podczas drugiej edycji London Design Biennale (LDB), otwarta została dla publiczności 4 września. W LDB uczetniczy ponad 40 państw z całego świata, które zaprezentują się w budynku Somerset House w sercu Londynu. Tematem przewodnim tegorocznego biennale są „Stany emocjonalne”.

Instytut Adama Mickiewicza jest organizatorem polskiego pawilonu w ramach LDB. Podczas tegorocznej edycji prezentowana jest wystawa wyłoniona w otwartym konkursie na koncepcję kuratorską. Ta formuła naboru stanowi nawiązanie m.in. do tradycji wystaw w polskim pawilonie podczas biennale sztuki współczesnej w Wenecji. Do konkursu zgłoszonych zostało 18 projektów przygotowanych zarówno przez doświadczonych, uznanych ekspertów z bogatym dorobkiem, jak i młodych kuratorów.

Zwycięską koncepcję wyłoniła międzynarodowa komisja, z skład której weszli eksperci w dziedzinie designu: Ewa Gołębiowska (dyrektor Zamku Cieszyn), Christopher Turner (dyrektor LDB i szef sekcji designu w V&A Museum), dr Piort Rypson (p.o. dyrektora MNW) i Maria Ostrowska (Instytut Adama Mickiewicza). Komisji przewodniczył dr Krzysztof Olendzki, dyrektor IAM. Partnerem konkursu organizowanego przez Instytut Adama Mickiewicza było Muzeum Narodowe w Warszawie.

Wyłoniona koncepcja opiera się na subiektywnym i emocjonalnym wyborze obiektów – znanych z historii ostatnich stu lat Polski. Jej autorką jest Małgorzata Wesołowska, która zaprosiła do współpracy projektantów przestrzeni wystawienniczej ze Studia Noodi Design Jan Buczek i Studia Szpunar oraz Michała Lobę - grafika i ilustratora.

Komisja Konkursowa uznała, iż wybrana praca konkursowa oferuje szerokie i inkluzywne spojrzenie na polską codzienność minionych dekad i zaskakujące, proste i nieoczekiwane rozwiązania przyjmowane często w warunkach konieczności, niezbędności, wyjątkowości momentu historycznego. Często anonimowe przykłady „domorosłego”, wernakularnego designu w znakomity sposób przedstawiają skomplikowane meandry polskiej historii.

Na wystawie „A Matter of Things” zaprezentowane zostały obiekty, które – w ocenie kuratorki – miały najsilniejszy wpływ zarówno na codzienność Polaków, jak i – w dłuższej perspektywie – towarzyszyły procesowi przemian społecznych i cywilizacyjnych Polsce, a w związku z tym wywołują w nim silne emocje. – Wystawa opiera się na eksponowaniu znaczenia przedmiotów i kontekstu, w jakim funkcjonują. Wpisuje się tym samym w temat przewodni London Design Biennale 2018. Uwzględniając kontekst historyczny i społeczne oddziaływanie projektowania, opowiada o polskiej specyfice – mówi Małgorzata Wesołowska. – Dziś, w epoce międzykontynentalnej migracji, aby rozszyfrować sens rzeczy, nadal – a może właśnie bardziej – potrzebna jest znajomość kodu kulturowego.

Poprzez obiekty kuratorka wystawy wybrała nieoczywiste motywy tematyczne, poczynając od 1918 roku a kończąc na współczesności, pokazując zarówno ważkie jak i bardziej trywialne, spontaniczne sposoby ich wykorzystania. Obiekty wybrane przez Małgorzatę Wesołowską nie są ikonicznymi przykładami dziedzictwa lub najnowszych osiągnieć polskiego projektowania, jakie prezentowane są na najważniejszych światowych targach czy wystawach. Kluczem wyboru były emocje, jakie są z nimi związane.

Wybrane przedmioty nie są ikonami dizajnu, wręcz przeciwnie, niektóre są ucieleśnieniem anty-dizajnu lub prowizorycznego podejścia do tworzenia rzeczy i ich wykorzystania. Jednak – często w przeciwieństwie do obiektów ikonicznych - używano ich powszechnie, w sposób praktyczny i funkcjonują do dziś w świadomości polskiego społeczeństwa.

Wąski wybór obiektów rozpoczynają radiostacja, „sławojka”, obozowa prycza, właz do kanału i drzwi z czasów strajków robotniczych, poprzez wywołujące wypieki na twarzach w czasach PRL żółte firanki, pocztówki dźwiękowe, słuchawki bitels, czy naszyjnik z papieru toaletowego,  a zamykają telefon z czasu stanu wojennego, okrągły stół i łóżko polowe, na którym rozkwitała polska przedsiębiorczość. Chcąc podkreślić aspekty emocjonalne i skupienia się na przekazie jaki niosą wybrane obiekty zespół kreatywny pozbawił je cech indywidualnych poprzez unifikacje koloru i faktury. Szary kolor neutralizuje inne bodźce koncentrując uwagę widza na emocjach związanych z obiektem.

Efekt związany z budowaniem, przypominaniem i wywoływaniem emocji u odbiorców pogłębiają rozwiązania scenograficzne, szczególnie grafiki Michała Loby nawiązujące do uniwersalnego języka komiksu. Stanowią one zabieg służący prezentacji szerszego kontekstu historycznego obiektów w sposób atrakcyjny i czytelny dla zagranicznych widzów. Ponadto w wystawie wykorzystane zostały dopełniające obraz „stanów emocjonalnych” bogate archiwalia, w tym m.in unikatowe zdjęcia archiwalne i kadry z filmów.