JAPOŃCZYCY Z MUJI DOCENILI POLAKÓW

MM

30.8.2011

LUDZIE

Pierwszy w Polsce salon Muji działa od zeszłego roku w Warszawie. Projekt wykonawczy zrealizowała dwójka polskich twórców: Marta Niemywska i Dawid Grynasz. - W procesie projektowania najważniejsze jest poznanie specyfiki zjawiska, jakim się zajmujemy - przyznają zgodnie. A salon Muji był nie lada wyzwaniem. Teraz projektanci zajmują się tworzeniem kolejnego salonu japońskiego producenta, tym razem w Sztokholmie.
W jaki sposób projektuje się dla Muji? To pytanie projektanci słyszą ostatnio bardzo często. Bo Muji to przecież japoński minimalizm, zaangażowanie, a także produkcja wszystkiego, co wiąże się z pojęciem "no name". - Rozpoczęliśmy z Dawidem edukację, i był to dla nas rodzaj takiej platformy startowej, gdzie musieliśmy przede wszystkim poznać nowe podejście do produktu. - przyznaje Niemywska.

Rzeczywiście, Muji stara się zmaksymalizować użycie materiału. Stąd choćby w przypadku odzieży, stosuje odzyskaną bawełnę i organiczną bawełnę, wśród opakowań wykorzystuje papier i tekturę pochodzące z recyklingu. - Ale Muji to także filozoficzne podejście do produktu, musieliśmy odrzucić wszelkie ozdobnictwo i przekonać się, że długopis służy do pisania, i to właśnie ta jego rola określa jego ponadczasowość - wyjaśnia Niemywska. A przecież tych produktów na samą tylko Europę Muji ma w ofercie ok. 3000, natomiast w Japonii buduje nawet domy. - Z osobami z Muji poznaliśmy się właściwie przez przypadek. Poznaliśmy się, gdy przybyli obejrzeć przestrzeń dla nowego salonu, i zaiskrzyło między nami - wyjaśnia okoliczności spotkania Marta Niemywska.

Projekt salonu Muji w Warszawie powstał na podstawie koncepcji i projektu japońskiego architekta Yoshiteru Yoshimoto oraz według projektu wykonawczego Marty Niemywskiej i Dawida Grynasza. Gdy polscy twórcy otrzymali zaproszenie do tworzenia pierwszego salonu w Polsce, nie tylko poznawali filozofię firmy, odwiedzali też salony działające w Europie, m.in. w Londynie czy Berlinie. - Spotykaliśmy się również z projektantami i architektami na co dzień związanymi z Muji, dowiadywaliśmy się po kolei, jakich materiałów się używa, w jaki sposób tworzy się przestrzeń - wyjaśnia Dawid Grynasz. I szybko przekonali się, że dla japońskiego producenta najważniejszy jest produkt. - Musieliśmy rezygnować z wszelkiego ozdobnictwa. Taka praca uczy projektanta pokory, ponieważ wnętrze trzeba pozbawiać rozdmuchanych form, a najczęściej używanym materiałem jest stal, a podłogę tworzy się z dębu. Całość powstaje z najwyższej jakości materiałów - dodaje Dawid Grynasz.

Już po stworzeniu projektu usłyszeli od Yoshiteru Yoshimoto z Muji, że salon w warszawskiej Arkadii będzie flagowym sklepem nie tylko w Polsce, ale w ogóle tej części Europy. - Choć wszystkie przedmioty w Muji stosują się do pewnego kanonu, nam ten kanon udało się wzbogacić o pewne rozwiązania techniczne - cieszy się Niemywska. Projektanci z Polski obecnie zajmują się tworzeniem kolejnego salonu japońskiego producenta, tym razem w Sztokholmie.

Marta Niemywska i Dawid Grynasz zaprojektowali salon Muji w Warszawie. fot. Wojciech Trzcionka

Pierwszy w Polsce salon Muji działa od zeszłego roku. fot. Materiały prasowe

Muji w europejskiej ofercie ma ponad 3000 produktów. fot. Materiały prasowe

Salon w Warszawie jest flagowym sklepem Muji w Europie Środkowo-Wschodniej. fot. Materiały prasowe