Legendarny muzyk Hugo Race wystąpi na zakończenie festiwalu w katowickim klubie Prokultura.

FINAŁ INTYMNYCH OPOWIEŚCI

TEKST: MARCIN MOŃKA, ZDJĘCIA: MATERIAŁY PRASOWE, RADOSŁAW KAŹMIERCZAK

KATOWICE 22.11.2014

SZTUKA WYDARZENIA

Kończy się cykl intymnych opowieści, jakim  od kilkunastu dni oddają się uczestnicy festiwalu Ars Cameralis. Podczas finałowego wieczoru wystąpi Hugo Race, legenda alternatywnego brzmienia, wokalista, autor tekstów i multiinstrumentalista.
Przed nami ostatnie dni festiwalu Ars Cameralis. Kameraliści zapraszają jeszcze na spotkanie poświęcone Berlinowi, wystawę uczniów Grzegorza Kowalskiego oraz koncert znakomitego Hugo Race'a.

Ars Cameralis to jeden z najstarszych festiwali w kraju, prezentujących doświadczenia sztuki alternatywnej. Nie tylko na Śląsku powiada się, że dzięki festiwalowi listopad przestaje być najsmutniejszym miesiącem w roku. Tegoroczna, 23. edycja zmierza pomału do końca, jej hasłem przewodnim w tym roku stały się "Intymne Opowieści". Napotykamy je na każdym kroku, i to nie tylko dlatego, że impreza w sposób szczególny wraca do swoich korzeni - kameralności, intymności doświadczeń, szczerego i niezakłóconego kontaktu ze słuchaczami. Ta atmosfera udzieliła się nie tylko wiernej publiczności, która regularnie przyjeżdża ze śląskich i zagłębiowskich miast, ale także Krakowa, Warszawy czy Wrocławia.

Fantastyczne koncerty Vashti Bunyan, Jazzpospolitej The Das czy Tune Yards, duży blok poświęcony Williamowi S. Burroughsowi czy mocne akcenty literackie - jak tradycyjny Zbieg poetycki Na Dziko czy jubileusz Instytutu Mikołowskiego, jednej z najprężniej działającej oficyny wydawniczej a jednocześnie przestrzeni, która adaptując tradycję literacką miasta (siedzibą IM jest dawne mieszkanie Rafała Wojaczka) wprowadziła potrzebę poważnego dyskursu na temat roli literatury w doświadczaniu współczesności.

Festiwal Ars Cameralis od zawsze "zaraża" pewnym rodzajem artystycznej wrażliwości, tegoroczny wymiar tej "infekcji" jest szczególny, Ars Cameralis to nie tylko festiwal, ale także Instytucja przygotowująca wydarzenia w kraju i za granicą. W tym roku obchodzi 20. urodziny. I jak na jubileusz przystało - mogliśmy oglądać specjalną ekspozycję, na którą zaproszono artystów związanych  Ars Cameralis, by przygotowali okolicznościowe prace. Tak powstała ekspozycja "Per Ars da Astra", z udziałem m.in. Jeana Michela Alberoli, Andrzeja Tobisa, Jacka Rykały, Marka Kusia, Wojciecha Kucharczyka, Sławomira Rumiaka, Ireneusza Walczaka, Mariana Oslislo czy Sławomira Elsnera.

To niejedyna tegoroczna ekspozycja - aż do 16 stycznia możemy oglądać "Kowalnię", poświęconą pracowni Grzegorza Kowalskiego i jego wychowankom, wśród których znajdują się m.in. Paweł Althamer, Katarzyna Kozyra, Jacek Markiewicz, Katarzyna Górna, Jędrzej Niestrój, Mariusz Maciejewski czy Artur Żmijewski.

Festiwal zakończy się w niedzielę, i to bardzo mocnym akcentem. Śląskiej i nie tylko publiczności zaprezentuje się Hugo Race, australijski wokalista, autor tekstów oraz multiinstrumentalista, były współpracownik Nicka Cave'a w jego formacji The Bad Seeds. Race w ostatnich kilkunastu latach Dirtmusic (z Chrisem Eckmanem i Chrisem Brokawem), The True Spirit, Transfargo i Fatalist, współpracował m.in. z malijskim zespołem Tamikrest, brazylijskim Moses Complex, brytyjskim Pantaleimon, niemieckim Rogall & The Electric Circus Sideshow, włoskim Black Eyed Dog, europejską "supergrupą" Songs With Other Strangers, multimedialnym projektem Merola Matrix i Martą Collicą, z którą tworzy duet Sepiatone. Niedzielny koncert w katowickim klubie Prokultura rozpocznie się o godz. 19.

Więcej: www.arscameralisfestiwal.pl

ars cameralis3Na inauguracyjnym koncercie Fatoumata Diawara zaprosiła słuchaczy w zjawiskową podróż do afrykańskich muzycznych tradycji.

ars cameralis2Vashti Bunyan dała znakomity liryczny koncert w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.