Zimny marmur w kolorowych ramach

| MON

26 października 2010 | Wydarzenia

W jaki niecodzienny sposób można wykorzystywać ramy do obrazów udowodnił na London Design Festival angielski projektant Stuart Haygarth. Okazuje się, że drewniane obramowania niekoniecznie muszą służyć dziełom sztuki w tradycyjnym znaczeniu.

A wszystko można było zobaczyć w Victoria & Albert Museum, która stała się jedną z przestrzeni tegorocznej edycji festiwalu. Haygarth stworzył zaskakującą instalację “Framed”, wykorzystując ścinki wielobarwnych ram do okalania marmurowych schodów prowadzących do przestrzeni wystawienniczych.

W jaki niecodzienny sposób można wykorzystywać ramy do obrazów udowodnił na London Design Festival angielski projektant Stuart Haygarth. Okazuje się, że drewniane obramowania niekoniecznie muszą służyć dziełom sztuki w tradycyjnym znaczeniu.

A wszystko można było zobaczyć w Victoria & Albert Museum, która stała się jedną z przestrzeni tegorocznej edycji festiwalu. Haygarth stworzył zaskakującą instalację “Framed”, wykorzystując ścinki wielobarwnych ram do okalania marmurowych schodów prowadzących do przestrzeni wystawienniczych.

Fragmenty ramek umieścił po obu stronach schodów, ożywiając barwami surową, marmurową przestrzeń muzeum. Nie uczynił z nich jednak symetrycznego wzoru, stawiając bardziej na specyficzny ruch zygzakiem. A same ramki, jak się okazuje, nie były jednak przypadkowe – są bowiem fragmentami, które odszukał i specjalnie przygotował artysta John Jones. I tak też kilkaset metrów ramek zostało sprofilowanych, wykończonych i oszlifowanych. – Po prostu zostałem poproszony o przygotowanie instalacji wraz z Johnem Jonesem, wykorzystując jego ramki jako materiał – przyznał Haygarth.

Pomysł bardzo spodobał się odwiedzającym tegoroczny festiwal, i projekt Haygartha okrzyknęli jedną z większych ciekawostek imprezy.

To nie pierwszy niecodzienny projekt Haygartha. Pochodzący z Lancashire twórca m.in. 10 lat temu z pozostałości po milenijnych fajerwerkach, odnalezionych na londyńskich ulicach stworzył lampę, później także zaprojektował żyrandol, skonstruowany z okularów wydawanych na receptę, wymyślił również domek dla nietoperzy, gdzie jako materiał posłużyły mu opakowania z tworzyw sztucznych.

Projektant od lat pyta o miejsce znalezionych, pozornie nikomu niepotrzebnych przedmiotów, i stara się je umieszczać w nowych kontekstach, w centrum zainteresowania. Jak często podkreśla, w odniesieniu do swoich pomysłów unika określeń związanych z ekologią, szuka raczej nowych znaczeń dla przedmiotów, odnajdując w nich ukryte, nieznane wcześniej piękno.

Powiązane artykuły:

But. Synonim piękna, przyjemności, ale też bólu [zdjęcia]

Ból przyjemności

Londyn | 29 sierpnia 2015

Kontrowersyjne, zachwycające, nietypowe - buty na wystawach.

Retrospektywa modowego geniusza generacji [ZDJĘCIA, WIDEO]

Savage Beauty

Londyn | 8 kwietnia 2015

"Savage Beauty". Retrospektywa wizjonera mody.

Kalendarium 2015 “Design Alive”. Tu trzeba być!

Tu trzeba być!

Cieszyn | 2 stycznia 2015

Oto nasze kalendarium na pierwsze miesiące 2015 roku.

Projektowa lista marzeń

Lista marzeń

londyn | 19 października 2014

"The Wish List" czyli o czym marzą projektanci.