To historia niczym z „Tajemniczego ogrodu”: stary dom przypominający dworek, rozległy ogród, który rósł własnym życiem i potrzeba znalezienia światła, które wprowadzi nową energię w stare mury. Z tym że to nie Yorkshire, a Poznań, zaś rolę Mary Lennox przejął duet projektantek Marianna Cieślak i Agata Cieślak (Lotna Studio). Efekt za to zupełnie tak samo rozgrzewa wyobraźnię.
320-metrowy budynek z lat 90. wypełniały liczne, małe pokoje tworzące klaustrofobiczne wrażenie. Ich układ tworzył chaotyczny labirynt, prowadzący po śladach nagromadzonego przez lata rodzinnego chaosu, który z biegiem lat ustąpił miejsca ciszy i bezruchu.
– Naszym głównym założeniem było uporządkowanie struktury zarówno w jej układzie, jak i materiałach wykończeniowych. Zależało nam, by wnętrza współbrzmiały z formą i charakterem budynku – wspominają projektantki. Do współpracy przy projekcie zaprosiły pracownię Via Nova Pracownia Architektury.
Dzięki otwarciu holu wejściowego oraz salonu rzut parteru nabrał przejrzystości, a światło nareszcie zaczęło docierać nawet do najdalszych zakamarków. Centralna strefa komunikacyjna w formie kwadratu łączy klatkę schodową ze wszystkimi pomieszczeniami części dziennej. Na osi schodów powstało szerokie wejście do salonu, w osi którego, w wykuszu, stanął monolityczny, okrągły stół – autorski projekt Lotna Studio.
– To ważne miejsce wielu spotkań rodzinnych, wyznaczające środek kompozycji całego pokoju, który jest całkowicie otwarty na ogród – zaznaczają projektantki.
W kwestii wykończeń zdecydowano się na połączenie dębu z granitem. Głęboki brunatny odcień drewna buduje nastrój i spaja poszczególne strefy. Wiele mebli powstało na zamówienie we współpracy z Rafałem Szynką prowadzącym Stolarium.
Rozległy salon otwiera się szeroko na ogród, który można podziwiać z rozłożystej kanapy marki Dion, w kremowym odcieniu. Nieopodal znalazła się strefa wypoczynkowa z biblioteczką od Stolarium oraz fotelami od BoConcept. Drzwi łączące drewno z ryflowanym szkłem prowadzą do osobnej kuchni z dębową zabudową.
Na piętrze, w części prywatnej, zdarzają się kontrasty. Jasną, mleczną aurę ścian zestawiono z zastanym drewnianym sufitem, którego kolor przyciemniono, tak by korespondował z odcieniem podłogi. Przestrzeń zamyka szeroka zabudowa z szaf, również wykonanych przez Stolarium, a akcent koloru wprowadza makowa czerwień dywanu od Nordic Knots.
