Ponad 80 najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy – od legend, takich jak: Magdalena Abakanowicz i Alina Szapocznikow, po najciekawszych współczesnych artystów, m.in. Anetę Grzeszykowską-Smaga i Maurycego Gomulickiego znajdziemy w albumie „Kompas rzeźby. 114 polskich artystek i artystów”. Rozmawiamy z jego autorką, Kamą Zboralską.
Poza prezentacją sylwetek artystów znajdzoiemy tu także rozmowy z wybitnymi filantropami i znawcami sztuki – Markiem Roeflerem, Omeną Mensah, Oskarem Miłoniem czy Anną Starak. Oprawą graficzną albumu zajął się dr Paweł Osiał – wielokrotny laureat i zdobywca wyróżnień w Konkursie PTWK „Najpiękniejsza Książka Roku”. Album, będzie eksponowany w galeriach sztuki i wybranych domach aukcyjnych, a jego dystrybucją i sprzedażą zajmie się portal Artinfo.pl – wydawca książki.
Zainicjowany przez Panią w 2008 roku ranking „Kompas Młodej Sztuki”, powstaje na podstawie głosowania ponad 80 galerii sztuki współczesnej z całej Polski. Czy przy pracy nad „Kompasem Rzeźby. 114 polskich artystek i artystów” zastosowała Pani podobny klucz, czy jest to Pani autorski wybór?
Kama Zboralska: Jak najbardziej jest to mój autorski wybór. Chciałam pokazać różnorodność współczesnej rzeźby, medium u nas ciągle niedocenianego. W książce są twórczynie i twórcy: Adam Myjak, Xawery Wolski, Maurycy Gomulicki, Iwona Demko, Aneta Grzeszykowska, Aleksandra Kujawska, pracujący z różnymi materiałami i w odmiennych estetykach: od kamienia, drewna i brązu przez stal, szkło i ceramikę po tworzywa sztuczne. Tworzą instalacje, obiekty efemeryczne, do swoich działań nierzadko włączają też światło i dźwięk. Podejmowane przez nich tematy są także zróżnicowane – mierzą się z pamięcią i tożsamością, cielesnością i naturą, relacją człowieka z technologią, napięciami społecznymi, duchowością czy doświadczaniem czasu.
„Kompas Rzeźby” obejmuje zarówno klasyków, jak i młodszych twórców – w jaki sposób równoważy Pani historyczny kanon z najnowszymi realizacjami?
To co łączy wybitne twórczynie i twórców XX wieku ( Tadeusz Kantor, Magdalena Abakanowicz, Katarzyna Kobro, Alina Szapocznikow) z młodym pokoleniem to myślenie poprzez formę przestrzenną. Każda/y z nich operuje własnym, indywidualnym językiem artystycznym, wypracował odmienny sposób rozumienia przestrzeni.
W swoich projektach często mapuje Pani całe środowisko artystyczne – czy „Kompas Rzeźby” można traktować jako próbę stworzenia kanonu współczesnej polskiej rzeźby?
Nie ma takiej możliwości. Już dawno rzeźba przestała być definiowana w tradycyjnym ujęciu jako zwarta bryła. Jest to na tyle niejednorodne medium, że trudno mówić o stworzeniu jakiegokolwiek kanonu. Kanonem jest jego brak.
Rzeźba jest medium trudniejszym kolekcjonersko, niż malarstwo – czy wydając ten album, chce Pani również wpłynąć na rozwój rynku rzeźby w Polsce?
Może choć trochę przybliżę świat rzeźby i w ten sposób wpłynę na większe zainteresowanie kolekcjonerów. Rzeźba idealnie nadaje się do wystroju biura, salonu czy aranżacji ogrodu.
W książce pojawiają się rozmowy z kolekcjonerami m.in. z Markiem Roeflerem, Anną Woźniak-Starak, Omeną Mensah – jaką rolę przypisuje im Pani w kształtowaniu świadomości odbiorców, a szczególnie odbiorców rzeźby?
Dla wielu, zwłaszcza początkujących kolekcjonerów, są oni wzorem, a ich zbiory stanowią cenną wskazówkę, na których artystów warto zwrócić uwagę i w jakim kierunku rozwijać swoje zainteresowania. Podobnie jak doświadczeni kolekcjonerzy, powinni korzystać ze wsparcia doradców — rynek sztuki jest mało przejrzysty, dlatego warto zdobyć przynajmniej podstawową wiedzę, by świadomie się po nim poruszać.
Większość kolekcjonerów dojrzewa wraz ze swoimi zbiorami — często pierwszy zakupiony obraz zachowują ze względów sentymentalnych.Uważam, że każdy powinien odnaleźć własny pomysł na budowanie kolekcji. Przykładowo, Marek Roefler skupił się na artystach związanych z École de Paris, Omenaa Mensah wybrała sztukę afrykańską, a Angelika Kieler-Miłoń i Oskar Miłoń postawili na prace Włodzimierza Pawlaka i Pawła Orłowskiego. Z kolei Anna Woźniak-Starak promuje na świecie polskich, utalentowanych artystów-rzemieślników, tworzących unikatową sztukę użytkową.
W jakim stopniu bierze Pani pod uwagę szerszy, międzynarodowy kontekst, wybierając artystów do swoich projektów?
-Biorę pod uwagę przede wszystkim rodzimy rynek. Szczególnie młodzi artyści powinni najpierw zbudować swoją pozycję wśród polskich odbiorców, niektórzy oczywiście już z powodzeniem współpracują z zagranicznymi galeriami, co tylko potwierdza ich uniwersalny wymiar sztuki.
Patrząc na polskich rzeźbiarzy jako aktywnych uczestników międzynarodowego obiegu sztuki – co według Pani najbardziej decyduje o ich widoczności i sukcesie?
Tak naprawdę o międzynarodowym sukcesie naszych artystów możemy mówić w kontekście kilku nazwisk – Magdaleny Abakanowicz, Aliny Szapocznikow, Mirosława Bałki. Ich sztuka jest wyjątkowo oryginalna, doceniona przez kuratorów, muzealników i kolekcjonerów. O ich zagranicznej karierze zdecydowało wiele czynników, podstawą oczywiście był talent.
Kama Zboralska
Kuratorka, propagatorka sztuki, dyrektorka artystyczna Warszawskich Targów Sztuki, członkini Rady Programowej OmenaArt Foundation (w latach 2022-2025), obecnie Mentorka Rafał Brzoska Foundation. Autorka licznych publikacji o sztuce oraz wyjątkowych albumów i przewodników po rynku sztuki, m.in. cyklu książek „Sztuka inwestowania w Sztukę”, „101 polskich artystów współczesnych. Wybitnych uznanych debiutujących”, „Kierunek Sztuka”. Inicjatorka unikatowych rankingów najlepszych współczesnych artystów – Kompas Młodej Sztuki i Kompas Sztuki, z których korzystają m.in. kolekcjonerzy, artyści, galernicy, kuratorzy. Stypendystka i członkini ZAiKS-u.


