FSO ożyła. Dzięki projektantom

Warszawa | MM



28 czerwca 2012 | Design | Wydarzenia |

Dwa kraje, dwie stolice, dwie fabryki. Pierwsza odsłona projektu “Wymiana 2012 – dizajn po polsku / dizajn po gruzińsku” już za nami. Twórcy z Polski oraz Gruzji spotkali się w Fabryce Samochodów Osobowych w Warszawie, aby z przedmiotów kiedyś produkowanych seryjnie stworzyć unikatowe obiekty dla pracowników fabryki.

Dwa kraje, dwie stolice, dwie fabryki. Pierwsza odsłona projektu “Wymiana 2012 – dizajn po polsku / dizajn po gruzińsku” już za nami. Twórcy z Polski oraz Gruzji spotkali się w Fabryce Samochodów Osobowych w Warszawie, aby z przedmiotów kiedyś produkowanych seryjnie stworzyć unikatowe obiekty dla pracowników fabryki.

Projekt jest międzynarodowy, i oprócz warszawskiej FSO przyłączyła się do niego również fabryka Paper Plus w Tbilisi. Na pierwszy ognień poszła słynna przed laty, a obecnie znajdująca się w “produkcyjnej hibernacji” FSO, która od marca zeszłego roku nie wypuszcza nowych pojazdów. – Jednak nie jest to miejsce martwe, ciągle pracuje tu około 70 osób, maszyny w stanie czuwania migają kontrolnymi lampkami i przypominają o sobie. Pracownicy dokarmiają koty, które z fabryki nie czują się zwolnione, życie tętni chociaż nie takim rytmem jak kilka lat temu, gdy FSO w stanie rozkwitu zatrudniała 22 tys. osób. Wnętrza fabryki to dobrze wyposażone linie produkcyjne, niesamowitych rozmiarów hale i magazyny liczące ponad 6500 rekordów – przyznaje Edyta Ołdak, kuratorka projektu.

I właśnie w takich okolicznościach projektanci z dwóch krajów przystąpili do działania. Fabryka, która jest symbolem seryjnej produkcji umożliwia jednak pracę nad pojedynczymi egzemplarzami rożnych projektów. Bo przecież jest wyposażona w spawarki, szlifierki, wiele rodzajów tarcz czy wiertarek stołowych – czyli idealne urządzenia dla każdego projektowego warsztatu. – Uczestnicy “Wymiany…” spotykali się z osobami, dla których miały powstawać obiekty. Pracownicy mieli bardzo różne potrzeby, od przedmiotów użytkowych po bardziej dekoracyjne formy. Zaangażowani w przedsięwzięcie projektanci odwiedzili magazyny fabryki w poszukiwaniu elementów, z których realizowali zaproponowane przez pracowników obiekty – mówi Ewa Solarz, kuratorka projektu.

W efekcie kilkudniowych zajęć powstawały przedmioty o bardzo różnym zastosowaniu, wszystkie jednak odpowiadały na potrzeby pracowników fabryk – inżynierów, specjalistów od produkcji, wreszcie osób, które przepracowały w zakładzie kilkadziesiąt lat i mają do fabryki stosunek szczególny.

Polscy projektanci postawili na ograniczenie w ilości użytego materiału. I tak np. Aze Design “wyprodukowało” kompaktowy stojak na rowery przy użyciu zaledwie jednego rodzaju elementu. Ich stojak jest lekki, funkcjonalny, łatwo można go rozmontować. Z kolei grupa Kompott przed przystąpieniem do pracy postanowiła porozmawiać z adresatem swojego projektu. Okazał się nim pasjonat i kolekcjoner zegarów i z myślą o nim projektanci stworzyli zegar wykorzystujący pierścienie z mechanizmu samochodowego. W fabryce pracowali również Tomek i Gosia Rygalik, którzy zdecydowali się na minimalistyczną dekorację o wdzięcznej i przewrotnej nazwie Auto-Mobil. W projekcie nie zabrakło też Marty Niemywskiej i Dawida Grynasza, spod rąk których wyszły stoliki i taborety, czyli przedmioty ułatwiające prowadzenie życia towarzyskiego w 80-metrowym, warszawskim mieszkaniu. I jeszcze Gang Design oraz Paulina Pankiewicz: projektantki zafascynowane lusterkami samochodowymi wykreowały lampę, która będzie świecić światłem odbitym, rysując wzór z “zajączków” na stole.

Wraz z twórcami z Polski pracowali także ich gruzińscy koledzy, związani z Centre of Conteporary Art in Tbilisi. To jedyna placówka w Gruzji, która porusza się w kręgu sztuki aktualnej, zaangażowanej społecznie, która prowadzi działania edukacyjne z zakresu fotografii, projektowania, zarządzania kulturą. – Grupa twórców z Gruzji zaprezentowała ciekawy sposób myślenia o przedmiocie, wymakający się zachodnim trendom, unikalny, nie bojący się eksperymentu, łączenia przedmiotów z pozoru nie-estetycznych. Gruzińscy artyści postawili na pomysł, poszli w stronę przedmiotu niekoniecznie użytkowego – opowiada Ołdak. Dlatego też powstały m.in. rzeżby wykonane z elementów karoserii samochodów bądż też z fragmentów szyb.

Wszystkie przedmioty powstałe podczas warsztatów będą sfotografowane w przestrzeni, dla której zostały wykonane, czyli w mieszkaniach pracowników fabryk. W sierpniu w tym samym składzie uczestnicy spotkają się w fabryce papieru w Tbilisi, która też chwilowo przestała produkować. – Zapełnimy puste hale produkcyjne i postaramy się stworzyć nowe przedmioty, uwzględniając oczywiście potrzeby konkretnych osób, byłych pracowników fabryki papieru Paper Plus w Tbilisi – przyznają kuratorki projektu.

Więcej: www.wwarszawie.org.pl, www.wymiana2012.pl

Powiązane artykuły:

Co nowego w designie, architekturze i sztuce? Polecamy najciekawsze wrześniowe wydarzenia

Tu trzeba być!

Warszawa | 30 sierpnia 2020

Zobaczcie, jakie wydarzenia polecamy we wrześniu

Komunikacja czy porozumienie?

Komunikacja

Warszawa | 14 marca 2020

O tym dyskutowano podczas 17. edycji OKK! Design

Tutaj jesteśmy poza czasem

Współgospodarze

sobole | 24 lutego 2019

Gosia i Tomek Rygalikowie, laureaci DAA 2015, i ich niezwykłe miejsce.

Edyta Ołdak. Wszyscy będziemy artystami

Projektowanie idei

Warszawa | 11 września 2016

Edyta Ołdak, założycielka Stowarzyszenia „Z Siedzibą w Warszawie”.

Za nami 9. edycja GDD. Zdjęliśmy klapki i założyliśmy koszule

Kierunek morze

Gdynia | 25 lipca 2016

Za nami 9. edycja GDD. Zdjęliśmy klapki i założyliśmy koszule.