ZAGUBIENI W SOFIE

MON

9.11.2010

RZECZY

Podczas Tygodnia Designu w Tokio dużym wzięciem cieszyły się projekty Daisuke Motogi Architecture. Japońskie studio powiedziała "dość" nudzie - i dzięki jego projektom nawet rutynowe siedzenie w fotelu może wydać się ekscytujące.
Daisuke Motogi stworzyła dwa niecodzienne projekty. Każdy z nich jest siedziskiem, i każdy z nich może sprawić niemałe zaskoczenie. Fotel "Lost in sofa" powstał bowiem z codziennych, życiowych inspiracji. Projektantka zapewne nie raz podczas fotelowego wypoczynku gubiła w jego strukturach i połączeniach różne przedmioty, zapewne najczęściej magazyny czy książki. Wspomina także, jak wielką ekscytację można odczuć, odnajdując w czeluściach fotela zagubione 10 tys. jenów.

Stąd też, by choć trochę uporządkować swoją materialną fotelową rzeczywistość pomyślała o tym, by wykorzystać dodatkowe przestrzenie. Stąd jej projekt "Lost in sofa" został wyposażony w szczeliny utworzone z kwadratów, w które możemy wetknąć rozmaite przedmioty. Dzięki temu, gdy odechce nam się czytać, książkę możemy zostawić "pod ręką", i to w sensie dosłownym. Na przykład gdy dopada nas popołudniowa drzemka.

A jeśli o drzemkę chodzi - projekt tego samego studia pod nazwą "Sleepy chair" to rzeczywiście krzesło, na którym nie tylko wygodnie posiedzimy, ale również wypoczniemy podczas krótkotrwałego snu. Najwygodniejsza jego część, służąca do spania, powstała z cienkiego materaca zwiniętego w harmonijkę. Japońskie studio zresztą opowiada o pomyśle na taką formę siedziska: "krzesło jak koc, które staje się przestrzenią ciepła i szczęścia".

Fotel "Lost in sofa" może pomieścić wiele tajemnic, w tym ulubione książki i magazyny. fot. ARC

Fotel "Lost in sofa" powstał z codziennych, życiowych inspiracji. fot. ARC

Krzesło "Sleepy chair" to doskonały pomysł dla wielbicieli krótkiej drzemki. fot. ARC

"Sleepy chair" to rzeczywiście krzesło, na którym nie tylko wygodnie posiedzimy, ale również wypoczniemy podczas krótkotrwałego snu. fot. ARC