WROCŁAW: JAK ZAPRZYJAŹNIĆ SIĘ Z DESIGNEM

MM



15.6.2011

WYDARZENIA

We Wrocławiu wciąż udamawiają design, w tym roku przynajmniej do lipca. Od zeszłego tygodnia, gdy Galeria Wnętrz Domar zaprosiła na tę jedną specjalną noc w roku, wciąż można oglądać przygotowane specjalne na tą okazję ekspozycje a także odwiedzać zupełnie nowe przestrzenie ekspozycyjno-handlowe.
Akcję "Dizajn udomowiony" zorganizowano już po raz trzeci. Jak twierdzą jej organizatorzy, z polskim designem po prostu "warto się zaprzyjaźnić i zaprosić go do domu". Polski przemysł meblowy jest jedną z prężniej działających w Polsce branż, w statystykach wyraźnie widać, że jesteśmy jednym z najważniejszych ich producentów na świecie. Gorzej gdy spojrzymy na polską produkcję w perspektywie stworzenia własnego stylu. Dlatego też całą akcję zainaugurował w stolicy Dolnego Śląska panel dyskusyjny, podczas którego środowiska związane z branżą meblarską dyskutowały na temat jego obecnego stanu i perspektyw rozwoju.

By jednak dyskusja miała również również bardziej praktyczny, niemal widowiskowy wymiar, wieczorny spacer po Wrocławiu powinniśmy zakończyć w Domarze. Na takie rozwiązanie zdecydowało się więc nie tylko wielu uczestników panelu (wśród których byli i producenci, i projektanci a także eksperci branżowi oraz dziennikarze) ale również odbiorcy polskiego designu. To właśnie w galerii wnętrz przez cały wieczór, zaopatrzeni w mapki, wszyscy przemierzali piętra w poszukiwaniu polskiego wzornictwa, z którym, a jakże, postanowili się zaprzyjaźnić, a być może również go udomowić.

Galeria Domar jest bardzo demokratyczną przestrzenią, w której swoje salony i showroomy mają rozmaite światy projektowo-producenckie. Stąd też regularnie pojawiają się tam bardzo różnorodni odbiorcy, stawiający wzornictwu czasami bardzo odmienne od siebie oczekiwania. Samo więc przemieszczanie się po przestrzeniach galerii przypominało swoiste polowanie, a jeśli nie, to przynajmniej "wyławianie" wzornictwa.

Na "Nocy z Dizajnem" można było m.in. inauguracyjnie "wyłowić" nowy showroom Noti, który osobiście otworzył prezes firmy Ryszard Balcerkiewicz wraz z pracującymi dla marki projektantami: Piotrem Kuchcińskim i Tomaszem Augustyniakiem. W nowym concept store marki Noti można więc na dużej przestrzeni oglądać nie tylko najnowsze kolekcje marki (jak choćby King Piotra Kuchcińskiego) ale również projekty sprzed kilku lat, które wiąż pobudzają wyobraźnię odbiorców i spełniają ich potrzeby. Jednym z gości Noti był Oskar Zięta, którego projekty również trafiły do concept store. Wszyscy, którzy zdecydowali się odwiedzić ekspozycję o właściwej godzinie mieli szansę zobaczyć na własne oczy, w jaki sposób powstaje słynny już Plopp Zięty - jego twórca pojawił się wraz z odpowiednimi urządzeniami, i wraz z poproszonymi osobami "nadmuchał" siedzisko. Sklep Noti był zresztą jedną z najbardziej obleganych przestrzeni podczas "Nocy z Dizajnem".

Dużym zainteresowaniem cieszyła się również przygotowana przez Paged Meble, która zaprezentowała nie tylko reedycję krzeseł zaprojektowanych przed laty przez Mariana Sigmunda ale również budzącą wiele emocji Celebrities Line z meblami, do których powstania zaangażowano rodzimych celebrytów: Natalię Kukulską, Oliviera Janiaka i Michała Piróga.

Oczywiście emocji i wrażeń było więcej: specjalną przestrzeń z krzesłami Thonetów zaaranżowała marka Fameg, a strefę relaksu - Re-live area - stworzyli studenci wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Choć już za nami "Noc z Dizajnem", to jednak wzornictwo można we Wrocławiu udomawiać nieustannie. A przynajmniej do 9 lipca - bo do tego dnia potrwają okolicznościowe ekspozycje.

Prezes Noti Ryszard Balcerkiewicz (z lewej) i projektant Oskar Zięta podczas Nocy z dizajnem. fot. Marcin Mońka

We wrocławskim Domarze otwarto show room marki Noti. fot. Marcin Mońka

Okolicznościową ekspozycję przygotowała forma Paged Meble. fot. Marcin Mońka

Podczas Nocy z dizajnem nie tylko można było oglądać wzornictwo, ale także wziąć udział w koncercie Noviki. fot. Marcin Mońka

Domar stal się także miejscem, w którym prowadzono ożywione dyskusje. fot. Marcin Mońka