W ŁODZI BIJE SERCE DESIGNU

MARCIN MOŃKA

26.10.2011

WYDARZENIA

Wciąż trwa święto wzornictwa, czyli Łódź Design, największy polski festiwal poświęcony projektowaniu. Nowe pomysły i idee są obecne w kilkunastu miejskich przestrzeniach i obiektach. Każdy może trafić na coś dla siebie.
Dziesięć festiwalowych dni to wyzwanie nie tylko dla organizatorów, ale również dla odwiedzających. Po raz piąty do Łodzi pielgrzymują przedstawiciele rożnych branż i zawodów, w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Wszystkich łączy potrzeba obcowania z projektami i nowymi pomysłami, których w tym roku jest naprawdę wiele.

Gdy już znajdziemy się w Łodzi, pierwsze kroki kierujemy do Centrum Festiwalowego przy ul. Targowej. Tutaj bije serce festiwalu, tutaj załatwimy wszystkie niezbędne formalności, przede wszystkim zaś to tutaj znajdują się najważniejsze festiwalowe ekspozycje. Już od wejścia zadziwia aranżacja przestrzeni, przygotowana przez studio 137kilo. Poszczególne segmenty wystawiennicze powstały dzięki zastosowaniu folii stretchowej (znamy ją m.in. ze stanowisk zabezpieczenia walizek na lotniskach), którą połączono ze słupami nośnymi. Użycie półprzezroczystego materiału w intrygujący sposób współgra z modernistyczną architekturą Starej Tkalni.

Uczestnicy mają przed sobą aż pięć kondygnacji ze specjalnie przygotowanymi foliowymi ścianami działowymi, z czego dwie mają charakter czysto wystawienniczy. Płynnie możemy przechodzić od dwóch głównych festiwalowych wystaw ("NeoFarm" i "Przekierowanie") do nowego ukraińskiego designu, przeglądu czeskich lamp z ostatnich kilkudziesięciu lat, wystawy tkanin, pokonkursowej ekspozycji "Make Me!" i wielu, wielu innych. Aby dokładnie prześledzić wszystkie pomysły, trzeba zarezerwować naprawdę wiele czasu. Unikajmy raczej szybkiego marszobiegu, by nic nam nie umknęło. Lepiej wytężyć uwagę na dłużej. W końcu nie przyjeżdżamy na festiwal, by odbyć sprint, bo akurat w Łodzi życie festiwalowe nie odbywa się na wyścigi. Każdy z uczestników ma szansę na spotkanie z projektantami i chwilę rozmowy. Bo jeśli czegoś nie rozumiemy, warto dopytać twórców. Zwłaszcza, że pojawia się wiele projektów, korzystających z bardzo różnorodnych dziedzin, jak choćby "Design Faction", gdzie wzornictwo łączy się z osiągnięciami nauki.

Jeśli nie wystarczają rozmowy, zawsze warto udać się na któryś z zaplanowanych wykładów. W pierwszych dniach festiwalu uczestnicy z zapartym tchem wysłuchiwali specjalistów, badaczy oraz praktyków designu w szerokim znaczeniu tego słowa. Za nami już wykłady, na których pojawiały się tłumy słuchaczy (wykład Tomka Rygalika), za nami też wystąpienia, które prowokowały do szerszej dyskusji (duży blok poświęcony architekturze). Festiwal to również warsztaty, a także specjalne przestrzenie powstałe specjalnie z myślą o dzieciach. Jeśli więc decydujemy się na pobyt w Łodzi z pociechami możemy być pewni, że na pewno spędzą miło czas w którejś z bawialni. Znane są już pierwsze statystyki festiwalowe. I tak w pierwszy weekend imprezy Centrum Festiwalowe odwiedziło 12 tys. osób, w wykładach uczestniczyło ok. 5 tys. słuchaczy. Projekcje filmowe podczas festiwalu zobaczyło 400 widzów, a w zajęciach Edukreacji (warsztaty, spacery, bawialnia) uczestniczyło 200 dzieci.

Zapewne nie wszyscy decydują się na całą łódzką dizajnerską dziesięciodniówkę. Goście decydują się na kilka wybranych dni i wydarzeń. Warto więc dobrze "zaprojektować" sobie pobyty w Łodzi.

Istotną przestrzenią wystawienniczą, oprócz centrum festiwalowego, jest również Dom Towarzystwa Kredytowego, gdzie zgromadzono kilka ekspozycji. Jeśli pragniemy powrócić z festiwalu z jakimś trwalszym, materialnym śladem, to właśnie tutaj możemy oglądać przedmioty, które w ostatni weekend festiwalu trafią na aukcję. A są wśród nich ikony światowego wzornictwa (m.in. krzesła Vernera Pantona) jak i nowe prace polskich twórców (m.in. Agnieszki Lasoty czy Oskara Zięty). W nadchodzący weekend życie festiwalu skupi się także na Remade Market, czyli miejscu gdzie będzie można zaopatrzyć się w przedmioty stworzone głównie przez młodych polskich twórców.

Festiwal przekonuje, że człowiek jednak nie samym designem żyje - dlatego te uczestników festiwalu można codziennie spotkać w licznych łódzkich klubach. Jednak i tam, pośród muzycznymi dźwiękami wciąż wybrzmiewają rozmowy o wzornictwie.

Łódź Design Festiwal potrwa do 30 października. Patronem jest DesignAlive.pl.

Uwaga konkurs! Wygraj wejściówkę na Łódź Design
Tylko dziś mamy do wygrania trzy pojedyncze wejściówki na Łódź Design. Aby wygrać jeden z trzech karnetów, trzeba odpowiedzieć na pytanie: Który to już raz organizowany jest festiwal designu w Łodzi? Nagrodzimy autorów poprawnych odpowiedzi, którzy wraz ze swoimi danymi (imię, nazwisko i dokładny adres) wyślą je na adres konkursy@designalive.pl dziś (26 października) pomiędzy godz. 12.00 a 12.30. Nagrody wygrają osoby, których zgłoszenia napłyną jako piętnaste, dwudzieste i trzydzieste z rzędu (decyduje godzina spłynięcia mejla). Uwaga, z jednego adresu mejlowego można wysłać tylko jedno zgłoszenie (większa liczba zgłoszeń z jednego adresu będzie traktowana jak jedno zgłoszenie).

Festiwalowa maskotka - sowa, zaprojektowana przez studentów ASP a wykonana przez sponsora imprezy Ceramikę Paradyż. fot. Wojciech Trzcionka

"Przekierowanie" to zdaniem wielu najlepsza wystawa tegorocznej edycji festiwalu. fot. Wojciech Trzcionka

Pozytywka ziemniaczana - projekt prezentowany podczas wystawy "NeoFarm". fot. Wojciech Trzcionka

W tym roku dzieci uczestników festiwlau są pod dobrą opieką. fot. Wojciech Trzcionka

Na wykładzie Tomka Rygalika były tłumy. fot. Wojciech Trzcionka