Przestańmy rozmawiać o marzeniach

– Design potrzebuje tylko odpowiedzi na dwa pytania: czego jest za dużo oraz czego brakuje – mówił podczas konferencji „Postaw na dizajn! Marketing w branży wyposażenia wnętrz” prof. Michael Fleischer. A Bartosz Zamirowski, prezes Domaru, apelował: – Rozszerzajmy horyzonty, aby nasza branża nie stała się PKP, gdzie nikt nie chce pracować.

– Design potrzebuje tylko odpowiedzi na dwa pytania: czego jest za dużo oraz czego brakuje – mówił podczas konferencji „Postaw na dizajn! Marketing w branży wyposażenia wnętrz” prof. Michael Fleischer. A Bartosz Zamirowski, prezes Domaru, apelował: – Rozszerzajmy horyzonty, aby nasza branża nie stała się PKP, gdzie nikt nie chce pracować.

Konferencje organizowane przez galerię handlową Domar i towarzyszące „Nocy z dizajnem” (31 maja) stały się już wrocławską tradycją. W tym roku uczestnicy konferencji skorzystali z gościny Akademii Sztuk Pięknych. Spotkanie prowadziły Katarzyna Świętek, dyrektor marketingu Domaru oraz Ewa Trzcionka, redaktor naczelna „Design Alive”. Nikt nie otrzymał gotowych recept, w jaki sposób sprzedawać swoje produkty. Bezcenne okazały się natomiast dane, statystyki oraz doświadczenie prelegentów, gdyż niektórzy z nich zdecydowali się na bardzo szczere wyznania – jak chociażby przyznanie się do błędu przy wprowadzaniu na rynek dziecięcej kolekcji Mamama przez Meble Vox; z czasem okazało się, że linia podoba się wszystkim, tylko nie mamom, które meble miały kupować.

A co Polacy chcą kupować? Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że stale powracającym leitmotivem konferencji była… Ikea. Trafnie zainteresowanie marką przedstawił prof. Jan Kukuła z wrocławskiej ASP. – Ikea ma dwie ważne rzeczy, inną filozofię mebla, odpowiadającą naszemu coraz szybszemu życiu, gdy częściej wymieniamy wyposażenie wnętrz oraz możliwość indywidualizacji mebli, zwłaszcza w chwili, gdy sami musimy w domu te meble składać. Wtedy wyczuwa większą więź z marką – przyznał prof. Kukuła.

Po raz kolejny pojawiły się głosy, że paradoksalnie kryzys pomaga Polakom. – Wyczerpały się narzędzia podpowiadające w jaki sposób można jeszcze taniej wyprodukować mebel. W zamian firmy zaczynają konkurować w inny sposób, np. badaniami i analizami – deklarowała Czesława Frejlich, redaktor naczelna „2 plus 3dD”.

Niestety, z badań rynku wciąż korzysta zbyt mało firm. – Rynek zmienia się tak dynamiczne, że nawet co miesiąc branża powinna badać oczekiwania klientów. Niestety, aż 80 proc. firm twierdzi, że ich wewnętrzne analizy rynku są wystarczające. No i kończy się na tym, że 70 proc. polskich firm produkuje jako podwykonawcy nie kreując żadnej marki, choć jesteśmy drugim na świecie pod względem wagi producentem mebli. Więcej eksportują tylko Chiny – przekonywał Tomasz Wiktorski z firmy B+R Studio.

– Abyśmy nie stali się Chinami Europy – ostrzegał Bartosz Zamirowski.

O konkurencyjności polskich mebli przekonywała Julitta Maciejewska-Walczak, dyrektor marketingu Paged Meble. – Mija era tandetnych mebli niewiadomego pochodzenia. Zaczyna liczyć się punktualność, wiarygodność, klienci zaczynają zwracać uwagę na pochodzenie mebla, zastosowane w nich materiały a także na godziwe warunki ich wytwarzania – przekonywała. Odbiorcy zaczynają również zwracać uwagę na meble „z historią”. Warto więc eksponować proces ich produkcji i ludzi za nimi stojących. – Nikt dzisiaj nie chce kupować brzydkich rzeczy, nawet tych najtańszych. Tanie już dłużej nie może oznaczać brzydkie – mówił Tomasz Wiktorski. – Ładne to jednak nie wszystko. Liczą się detale – zauważył Michał Dróżdż z firmy Zelmer, która od lat bada rynek i zatrudnia projektantów.

– Moim zdaniem następuje zmierzch tzw. designu narodowego, a my powinniśmy stawiać na edukację i nadrabianie zaległych lekcji. Polscy projektanci są indywidualistami, są aktywni, poszukujący, twórczy i praktyczni. A zadania stojące przed polskim przemysłem meblowym to zaistnieć. Zachwycić, zainteresować, pomóc w identyfikacji produktu – przyznał prof. Paweł Balcerzak z warszawskiej ASP, współwłaściciel zespołu projektowego INNO+NDP.

Tym kategoriom przyglądał się bliżej także prof. Włodzimierz Dolatowski z wrocławskiej ASP. – Dobrym dizajnerem jest dizajner skuteczny, którego projekt ktoś chce wyprodukować, a pełną satysfakcję daje mu dopiero użytkownik. Renata Kalarus, projektantka i właścicielka krakowskiej Metaformy, zauważyła tymczasem, że w polskich firmach brakuje komunikacji z klientem. A samo zjawisko komunikowania stało się naczelną kategorią w prezentacji prof. Michaela Fleischera z Uniwersytetu Wrocławskiego: – Jako dizajnerzy tworzymy towarzystwo wzajemnej adoracji i rozmawiamy o marzeniach. Najważniejsi są klienci, a my nie wiemy do kogo się zwracamy. Żyjemy przecież w świecie komunikacji, czyli procesie nieustannego negocjowania znaczeń. Czym innym jest mówienie, a czym innym komunikowanie. To koszmar polskiej reklamy.

Patronem konferencji był „Design Alive”.

Powiązane artykuły:

11. Noc z Designem kusi atrakcjami

11. Noc z Designem

wrocław | 31 maja 2019

13 czerwca we wrocławskiej Galerii Wnętrz Domar 11. Noc z Designem.

Jubileuszowy konkurs Śląska Rzecz rozstrzygnięty

Śląska Rzecz 2014

Cieszyn | 20 czerwca 2015

Dziesiąta edycja konkursu Śląska Rzecz rozstrzygnięta.

10. Urodziny Zamku. Zapraszamy!

Dziesiąte urodziny!

Cieszyn | 18 lutego 2015

W dniach 27 luty - 1 marca Zamek Cieszyn świętuje 10. Urodziny.

Zaprojektowane. Polski dizajn 2000-2013

Polskie kompendium

kraków | 27 czerwca 2014

"Zaprojektowane. Polski dizajn 2000–2013" Frejlich & Lisik.

Tak udomawia się design

Design udomowiony

wrocław | 18 czerwca 2014

Noc z designem pomaga poruszać się w gąszczu rozwiązań, pomysłów i idei.