POKOIKI NA GODZINY

MON

26.10.2010

RZECZY

Dotarłeś do lotniska lub dworca. Za tobą kilka godzin podróży, przed tobą - kolejne, ale masz przerwę albo twój lot się opóźnia. O czym marzysz? O prysznicu, małej drzemce albo odrobinie ciszy, by spokojnie odebrać mejle. Rozwiązaniem może być Bubble.
Czym jest Bubble? To seria miniaturowych pokoi hotelowych, zaprojektowanych przez firmę Dream and Fly z Barcelony, które można umieścić w tak ruchliwych miejscach jak lotniska czy dworce. Wymyślono trzy rodzaje mini-pokoi.

Single Bubble ma 7 m kw. i jest wyposażony w część sypialną, łazienkę, miejsce do pracy z dostępem do internetu, monitor i system dźwiękowy pozwalający kontrolować godziny odlotów czy odjazdów. Simply Bubble jest mniejszy, do dyspozycji mamy pięć m kw. bez łazienki. Jest jeszcze liczący dziesięć metrów kwadratowych Family Bubble dodatkowo wyposażony w łóżeczko dla dziecka.

Bubbles to, jak przekonują ich pomysłodawcy - małe, luksusowe pokoiki z w pełni wyposażonymi łazienką i częścią sypialną, oferujące nowy rodzaj komfortu i wysoki poziom technologii zredukowany do tego co niezbędne, i w dodatku za niską cenę.
Mini-pokoje mają być wynajmowane na godziny, tak by podróżni mogli odpocząć, odświeżyć się lub w spokoju popracować. Mają im zapewnić bezpieczeństwo, komfort i możliwość odizolowania się na jakiś czas od lotniskowego czy dworcowego zgiełku. Projektanci założyli, że możliwe będzie płacenie za pokoik po przybyciu na miejsce lub z wyprzedzeniem za pośrednictwem sieci. Przy wejściu ma być instalowany mikro-kiosk, w którym będzie można załatwić wszelkie formalności.

Plusem projektu jest też fakt, iż Bubbles mogą być grupowane i tworzyć coś w rodzaju mikro-hotelu, ale mogą też funkcjonować pojedynczo. Pomysł ma szansę sprawdzić się wszędzie tam, gdzie liczy się czas i mobilność - na wszelkiego rodzaju dworcach, ale i np. międzynarodowych targach.

Ostatnie miesiące Dream and Fly poświęcił dopracowywaniu planów wejścia na rynek. Dzięki zawarciu strategicznego porozumienia z nowymi partnerami z branży produkcyjnej i informatycznej, zyskał solidną podstawę dla komercjalizacji swojego produktu i międzynarodowej ekspansji. Zapewne w nieodległej przyszłości Bubbles napotkamy gdzieś w Europie podczas podróży.

Dla DesignAlive! mówi Justyna Zajączkowska, rzeczniczka prasowa Międzynarodowego Portu Lotniczego w Krakowie-Balicach:
- Rozwiązania z przestrzenią hotelową na lotniskach są mi znane m.in. z portu Gatwick w Londynie. To jednak bardzo duży obiekt, z potężną liczbą podróżujących. Trudno mi powiedzieć, czy propozycja hiszpańskiej grupy projektowej mogłaby sprawdzić się w polskich warunkach. W Polsce ruch tranzytowy nie jest rozpowszechniony, zwykle korzystając z portów lotniczych traktujemy je jako punkty docelowe, więc odpada problem dłuższego oczekiwania na kolejne połączenie. Polscy podróżni raczej nie szukają takich obiektów w czasie lotów na terenie kraju. Z pewnością jednak byłoby to dobre rozwiązanie dla osób przesiadających się do kolejnych samolotów, którzy podróżują choćby z małymi dziećmi. Oczywiście chyba najistotniejszą kwestią byłaby cena za pobyt w takim minaturowym pokoiku. Z doświadczenia bowiem wiem, że podróżnym zależy na minimalizacji kosztów.

Więcej informcji: www.dreamandfly.es

Zdaniem projektantów z Barcelony pokoiki na lotniskach czy dworcach mogłyby być tanie i przede wszystkim funkcjonalne. fot. ARC

Bubbles dałoby możliwość nie tylko na kąpiel ale i odebranie poczty elektronicznej i chwilę relaksu n.p. z książką. fot. ARC

W Bubbles można spędzić kilka godzin w oczekiwaniu na kolejne połączenie. fot. ARC

W Bubbles można spędzić kilka godzin w oczekiwaniu na kolejne połączenie. fot. ARC

Projekt czeka na wdrożenie. fot. ARC

Projekt czeka na wdrożenie. fot. ARC