LASY POLSKIE JAK GABINET OSOBLIWOŚCI

MARCIN MOŃKA

26.10.2010

WYDARZENIA

Ponad 10 lat temu na rynku wydawniczym pojawił się nowojorski magazyn "Cabinet", czyli kwartalnik o sztuce i kulturze. Świetnie wpisał się obecną od kilku lat tendencję poszukiwania inspirujących zjawisk poza ścisłym centrum, na obrzeżach i peryferiach. Nieistniejącą okładkę magazynu, być może taką, która mogłaby ukazać się w przyszłości, zaprojektowali twórcy z Fontarte. Ta stała się tematem wystawy.
"Cabinet", podobnie jak XVIII-wieczny gabinet osobliwości, do którego zresztą bezpośrednio nawiązuje, porusza się po obszarach pozornie do siebie nieprzylegających. Autorzy magazynu wykorzystując zjawiska pozornie mieszczące się na marginesie, przenoszą je do centrum, nadając tym samym pewien status. "Cabinet" potrafi być i tematyczny, i interdyscyplinarny, opierający się na przecięciach różnych dziedzin, zresztą nie tylko humanistycznych.

Jego szefowie od lat deklarują, że aby zrozumieć świat, trzeba być "wszystkożernym", czyli pochłaniać wiedzę z różnych źródeł, choć tego mogą wydawać się, że pochodzą z różnych bajek. Magazyn tworzą więc i czytają artyści, projektanci, naukowcy czy historycy. Teraz okładkę nieistniejącego, choć mogącego pojawić się w przyszłości numeru pisma zaprojektowali twórcy z Polski. Numer mógłby być poświęcony lasom polskim. I taką właśnie wystawę zaproponowali latem tego roku w Galerii Fundacji Atelier w Warszawie.

Oryginalny "Cabinet" od lat ma np. numery tematyczne, które mogą się skupiać na nauce i technologii, na zjawiskach paranaukowych, obrzędach, rozmaitych przetworzeniach prowadzących najczęściej do bardzo osobliwego świata, z którym na co dzień nie obcujemy. Tematami które magazyn poruszał, były już i lenistwo, i zło, i nieistniejące państwa a także przepisy kulinarne w których przygotowuje się potrawy z nieistniejących.

"Cabinet" (jak często się o nim mówi - magazyn o sztuce nie piszący o sztuce) jest pewną osobliwością, i tą jego cechę postanowili wykorzystać autorzy wirtualnego projektu okładki magazynu. - Magazynu poświęconego polskim lasom, poddana została badawczemu spojrzeniu grupy zwierząt. Nawet jeśli one same nie dostrzegły interesującego, ich ogląd rzeczy może wydać się przedstawicielom ludzkiego gatunku czymś całkowicie obcym - przyznaje Sebastian Cichocki, kurator wystawy.

Wszystko dlatego, że twórcy podążając tropem znanym z kwartalnika postanowili poszukać odpowiedzi na inne, nieprzystające do codzienności, pytania. Starali się dowiedzieć się, czy zwierzę może docenić dobrze zaprojektowaną okładkę? I czy ogląd kota może różnić się od oglądu psa? Albo węża boa? Autorów zaciekawiło, w jaki sposób zwierzęta mogłyby odbierać takie komunikaty, jakimi są okładki kolorowych magazynów.

Na wystawie, której bohaterem stal się las, znany tylko z okładki czasopisma, a będący jednak symbolem pewnego ekosystemu, takie pytania wydawały się zasadne. Efekt tych poszukiwań to kilkanaście odróżniających się projektów.
Bo czy lasy polskie też mogą stanowić pewną osobliwość? Spoglądając na zaprojektowaną okładkę można sądzić, że coś jest na rzeczy. Może w przyszłości "Cabinet" poświęci polskim lasom tematyczny numer? Autorzy wystawy zapewniają, że taki pomysł nie byłby pozbawiony sensu.

"Cabinet" (jak często się o nim mówi - magazyn o sztuce nie piszący o sztuce) jest pewną osobliwością, i tą jego cechę postanowili wykorzystać autorzy wirtualnego projektu okładki magazynu. fot. ARC

Czy lasy polskie też mogą stanowić pewną osobliwość? Spoglądając na zaprojektowaną okładkę można sądzić, że coś jest na rzeczy. fot. ARC