Kumasz te kocie ruchy!

| MARCIN MOŃKA

1 grudnia 2010 | Rzeczy

House of MiCha, czyli francuskie studio projektowe, wypuściło serię kocich lamp. Jednak w przeciwieństwie do prawdziwych futrzanych przyjaciół człowieka, które lubią chodzić własnymi drogami, te z Francji będą stale nam towarzyszyć. I w dodatku dzielić się swoją energią. Zwłaszcza swoim światłem.

House of MiCha, czyli francuskie studio projektowe, wypuściło serię kocich lamp. Jednak w przeciwieństwie do prawdziwych futrzanych przyjaciół człowieka, które lubią chodzić własnymi drogami, te z Francji będą stale nam towarzyszyć. I w dodatku dzielić się swoją energią. Zwłaszcza swoim światłem.

Nowe lampy powstały w limitowanej serii, stając się hitem jesieni, zwłaszcza wśród miłośników zwierząt. Kolekcja MiCha rzeczywiście przyjmuje kocie kształty. Co więcej, lampy skonstruowane są tak, że oddają kocie ruchy, uchwycone w pozach, które najczęściej u małych przyjaciół lubimy najbardziej. Wzorów jest więc kilka, w myśl zasady, że dla każdego coś miłego. I tak koty wpisane w kształt lampy mogą siedzieć, chodzić bądź też uroczo się wyprężać. Każdy koci gest uchwycony w lampach wyraża emocje, i choć z pewnością odnajdziemy w nich kocie dostojeństwo, możemy też natrafić na wiele elementów kociego charakteru. A te jak wiemy są bardzo różnorodne.

Dlatego też miłośnicy zwierząt nie mają łatwo. – Są tak słodkie, że chcę mieć je wszystkie – zadeklarowała jedna z fanek nowych lamp na stronie internetowej projektantów.

Koty zaprojektowane przez Oliviera Kuntzela i Florence Deygas powstały w czterech wersjach i mają swoje nazwy. Powstały z aluminium oraz stali, i oświetlają przestrzeń halogenem. Co więcej, każda kocia poza może rozświetlać mieszkanie innym strumieniem światła. – Stworzyliśmy te lampy dla wszystkich poszukujących ciepłą, a zarazem pragną towarzystwa ładnych wzorów połączonych z emocjami a nawet uczuciami – deklarują projektanci.

Lampa ma tylko jeden mankament – aby kotek nie świecił nam prosto w oczy, trzeba go ustawić „głową” do ściany. Bardziej to więc ozdoba niż praktyczna lampa.