KRZYŻ WIELOKROTNEGO ZASTOSOWANIA? NIE MA SIĘ CO OBRUSZAĆ

MARCIN MOŃKA

28.10.2010

RZECZY

Czy po zamieszaniu wokół krzyża pod Pałacem Prezydenckim można myśleć, że padło kolejne tabu kulturowe? Symbol, który towarzyszy ludzkości od lat nieustannie, interesuje także projektantów. Dla nich nie jest już tylko krzyżem. Dziś bywa ozdobą, zasilaczem, mp3, radiem, lampą a nawet kartaczem czy stoperem do drzwi. - Nie ma powodu się obruszać - żyjemy w takich czasach, że pewne symbole żyją oderwane, i używane w różnych celach mają kojarzyć się z religią - mówi DesignAlive.pl ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".
Wątki sakralne na stałe weszły już do masowej wyobraźni. Codzienna praktyka udowadnia, że obecność w różnych kontekstach jednego z najważniejszych symboli religijnych - krzyża, wciąż wzbudza emocje. Czy taki symbol można sobie zawłaszczyć? A może lepiej wydobyć z niego te wartości, dla których stał się nośnikiem podstawowych znaczeń humanizmu? Odpowiedzi na takie pytania poszukują nie tylko naukowcy, etycy czy ludzie kościoła. Swoją wizję w sposób trafny, choć budzący pewne emocje, wyrażają również projektanci, których realizacje udowadniają, że krzyż w rożnych kontekstach potrafi zachować swój transcendentny charakter a zarazem stać się elementem codzienności, czymś bliskim, elementem życia nie tylko w duchowej, ale i materialnej odsłonie.

Co może zapewnić "pełną ochronę przed złem, skokami napięcia i ujemnym wpływem prądu zmiennego"? Odpowiedź jest prosta. To elektryczny przedłużacz w kształcie krzyża, zaprojektowany przez nowojorskiego architekta Alexandra Pincusa z Means of Production. Jakiej muzyki można słuchać z odtwarzacza mp3 w kształcie krzyża - pytają pomysłodawcy Saint B, rosyjskie studio Man Works Design. Krzyż okazał się bardzo funkcjonalną formą - jego ramiona wykorzystano na umieszczenie przycisków, zaś urządzenie można wygodnie zawiesić na szyi. Czy jednak każdy może korMARCIN MOŃKAzystać z takiego odtwarzacza i wciąż jest on symbolem religijnym czy tylko designerskim gadżetem? Jego projektanci przekonują, że nie eksperymentują jedynie z formą, a skłaniają nas - użytkowników - do głębszej refleksji.

To pierwsze z brzegu przykłady wykorzystania motywu krzyża w nowoczesnym wzornictwie. Pozornie mogłoby się wydawać, że przedmiot zastrzeżony (niemal znakiem towarowym) do pewnego określonego świata, mogą wypełnić świadomie naszą rzeczywistość. Choć nie wszyscy chcą się na nią zgodzić. - Jakoś nie ufam dziełom, prowokującym do refleksji nad religią poprzez kontrowersyjność i zuchwałość formy - pisze na stronie info.wiara.pl ks. Włodzimierz Lewandowski. Czy jednak rzeczywiście chodzi o prowokowanie do refleksji? A może to jedynie zabawa z formą, bo krzyż to niezwykle inspirujący kształt. Ale czy wolno "bawić się" symbolami religijnymi? Bo czy mp3 lub przedłużacz są w stanie skłonić nas do zastanowienia się nad naszym stosunkiem do wiary, egzystencji i tego typu poważnych kwestii? A może to przewrotna gra projektantów, którzy testują jak daleko design może się posunąć? Gdzie znajduje się granica między sacrum a profanum?

Granicę tą zdaniem wielu przekroczyła polska artystka Dorota Nieznalska, autorka instalacji zatytułowanej "Pasja". Tworzyły ją krzyż grecki ze zdjęciem męskich genitaliów oraz wideo - pozbawione dźwięku, spowolnione ujęcie twarzy mężczyzny trenującego w siłowni. Autorka wykorzystała podwójne znaczenie słowa "pasja". Zaś według Izabeli Kowalczyk, Nieznalska pyta "o kształtowanie się męskości w podwójnym kontekście - kultury konsumpcyjnej i polskiej katolickiej tradycji". Jednak nie to pytanie okazało się tym kluczowym, a kwestia - obraziła czy nie obraziła uczucia religijne? Szukanie odpowiedzi trwało osiem lat - tyle trwał proces sadowy, jaki wytoczono artystce. W marcu tego roku została ostatecznie uniewinniona.

Dziecinną igraszką wydaje się przy tym drobna manifestacja gwiazdy pop Madonny, która - jak rozpisywały się plotkarskie portale - pojawiła się publicznie z kontrowersyjną torebką. To niewielka kopertówka ze skóry krokodyla i węża z oryginalnym zapięciem, które stanowi krzyż z Jezusem Chrystusem. Jej autorem jest Jason Salstein, który stworzył cała kolekcję pod nazwą "Nasz Pan i Zbawca". Projektant chciał zbudować markę opartą na tradycji i historii, a kobietom przy jej zakupie jego produktów ofiarować trochę "emocji".

"Przedmiot codziennego użytku, który stał się kultowym. Pokazuje siłę tego medium, samotność we współczesnym społeczeństwie i ogromna potrzebę przynależności do wspólnoty". Tak opisuje swój produkt – radio - polska grupa projektantów - Kosmos Projekt. Ich pomysł zrodził się pod wrażeniem siły jaka stoi za Radiem Maryja.

"Błogosławione wszystko co czytasz, czego dotykasz albo na co patrzysz w tym świetle" - powiada z kolei twórca lampy Bless you, którym jest rosyjski projektant Dima Loginoff. Jego ascetyczny, wykorzystujący technologie LED projekt był inspirowany religią i może manifestować twoje przekonania lub po prostu dekorować pokój.

I jeszcze jeden przykład inspiracji krzyżem. Taki bowiem kształt ma stoper do drzwi o nazwie Alleluia!. "Krzyż powstrzyma drzwi przed zamykaniem się. Wierzcie lub nie. Po użyciu można go zawiesić" – czytamy w opisie produktu.

Z propozycji „głębszych” emocjonalnie warto zwrócić uwagę na projekt czeskiej grupy Qubus Design, która "wyposażyła" kościół w Chodovicach w przetworzone krzesła Vernera Pantona, zaprojektowane jeszcze w latach 60. Czesi z Pragi dokonali małego "zabiegu" - w oparciu krzesła wycięli po prostu formę krzyża. Surowe, minimalistyczne wręcz wnętrza kościoła niezwykle sugestywnie korespondują z białymi krzesłami, które dotychczas, nieprzetworzone, przez lata były wykorzystywane choćby w jadalni czy w przydomowym ogrodzie.

Z kolei niemiecki artysta i projektant Stefan Strumbel podjął się próby przetworzenia krzyża w sposób pozornie wydawałoby się, „naskórkowy”. Artysta nie zdesakralizował swoich projektów, wciąż mają formę krucyfiksów, które można zawiesić choćby na ścianie - z tą istotną zmianą, że zyskują barwy - zarówno postać Chrystusa, jak i sam krzyż, otrzymują całą paletę kolorów, od żółcieni poprzez fiolet, zieleń czy beż. Pytania jakie stawia wyborem swoich "kolorów" to również pytanie o pewne paradygmaty kulturowe - na ile jesteśmy w stanie zmieniać konteksty pewnych przedmiotów i wyobrażeń o nich.

Dla DesignAlive.pl komentuje ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego":
- Sięganie po pewne symbole i wykorzystywanie ich w nowych kontekstach to specyfika pewnego wycinka współczesności. Mówiąc metaforycznie: miasto zostało wymyte, pewne akcesoria płyną, kojarzą się z czymś, choć są oderwane od podstawowych znaczeń. To też pewien symptom naszych czasów, pamięć wciąż jest obecna, jednak rozmywa się gdzieś w pierwotnych znaczeniach. Przecież krzyż wpisany w zasilacz nie ma sensu, i pytanie o jego miejsce jest bezzasadne. Mimo wszystko nie ma powodu się obruszać - żyjemy w takich czasach, że pewne symbole żyją oderwane, i używane w różnych celach mają kojarzyć się z religią. Tu jednak pojawia się podstawowy problem, ponieważ są używane w celach niereligijnych. To właśnie domena postchrześcijaństwa.

Krzyż, dzieło artystyczne, Stefan Strumbel, Niemcy, 2010, prezentowane na wystawach. fot. ARC

Listwa zasilająca, projekt konceptualny, Alexander Pincus, Means of Production, Stany Zjednoczone, 2010. fot. ARC

Radio tranzystorowe, Kosmos Projekt, Polska, kolor naturalny, radio wykonane w dębie, cena: 200 euro. fot. ARC

Saint B., odtwarzacz mp3, projekt konceptualny, Man Works Design, Rosja, 2006. fot. ARC

Maison Doorstop, Stoper do drzwi Alleluia!, projekt wdrożony, 10,5x19 cm, cena: 19 euro. fot. ARC

Krzesło kościelne, Qubus Design, przetworzone krzesło Vernera Pantona, Czechy, 2007. fot. ARC