GDYNIA WESZŁA NA WYŻSZY POZIOM

MARCIN MOŃKA

28.11.2011

WYDARZENIA

Wystawa, którą otwarto w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym, zainaugurowała dzialalność Centrum Designu Gdynia. - Dzięki niemu miasto weszło na wyższy poziom - przekonują w Gdyni. Ekspozycja udowadnia, jak wiele możliwości drzemie w twórcach i producentach działających na Pomorzu.
Centrum Designu Gdynia pełnię swoich możliwości ujawni wprawdzie dopiero w przyszłym roku, gdy powstaną wszystkie nowe obiekty rozwijającego się Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Jednak w mieście postanowiono nie czekać już dłużej z inauguracją. Wszystko w trosce o projektantów, producentów oraz efekty ich wspólnej pracy. - Im wcześniej rozpoczniemy działania, tym lepiej dla nas wszystkich - przekonuje Ewa Janczukowicz-Cichosz, koordynatorka CDG.

Centrum nierozerwalnie jest związane z PPNT, czyli gigantyczną i stale rozwijającą się przestrzenią dla nauki, poszukującą nowych technologii i biznesu. - Nie będziemy wydzielonym miejscem, raczej nieustannie będziemy przemieszczać się po rozmaitych przestrzeniach PPNT - wyjaśnia Ewa Janczukowicz-Cichosz. Taki zdaniem środowisk zaangażowanych w powstanie gdyńskiego centrum jest współczesny design, dynamiczny, przenikający rozmaite sfery życia, poruszający się po wszystkich obszarach współczesności. - Sam PPNT działa od 10 lat, i od początku byliśmy świadomi roli designu. Mamy tu firmy zajmujące się wzornictwem, które wspieramy od dawna. Dziś jednak wchodzimy na wyższy poziom i będziemy się starać, by wzajemne oddziaływania były jeszcze silniejsze - mówi Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

Centrum Designu Gdynia przede wszystkim ma udowadniać niesłychanie ważną rolę jaką pełni współpraca pomiędzy producentami a projektantami. Na inauguracji centrum trudno byłoby spotkać choć jedną osobę, która twierdziła by inaczej. I o tej roli opowiada pierwsza ekspozycja centrum, która zresztą ma swój wymiar symboliczny. Nosi nazwę "Pomorski Potencjał Projektowy" i ujawnia możliwości projektantów pochodzących lub tworzących na Pomorzu. - Przygotowując ekspozycje nie mieliśmy świadomości jak wielu projektantów tworzy w naszym regionie. Chcielibyśmy, aby wystawa przekonywała nie tylko o tym wpisanym w tytuł ekspozycji "potencjale". Równie istotne jest nieustanne przekonywanie, że tylko z projektantem firmy będą w stanie tworzyć dobry design. Działa to również w drugą stronę: młodzi projektanci nabierają szacunku do możliwości wspólnego prezentowania się - wyjaśnia Paweł Pomorski z grupy Malafor, kurator ekspozycji.

Na wystawie można oglądać prace różnych środowisk projektowych działających na Pomorzu. Oprócz młodych twórców, jak choćby grupa Tabanda na ekspozycji pojawiali się również nestorzy pomorskiego designu, jak choćby Andrzej Lerch, projektant architektury statków i wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. - Przemysł dla którego pracujemy nie umarł w Polsce, jak twierdzą niektórzy. Zmieniły się tylko warunki. To prawda, że upadły duże zakłady, w ich miejsce pojawiają się inne możliwości. Gospodarka, tak jak przyroda, nie znosi próżni - mówi Andrzej Lerch, który stworzył 150 projektów architektury statków i okrętów. Profesor Akademii Sztuk Piękny nie krył zadowolenia, że na wystawie pojawiło się wiele prac jego studentów i dyplomantów. - Dziś bez dobrego designu jest trudno sprzedać cokolwiek. Jeżeli chodzi o statki: każdy musi spełnić techniczne wymagania armatora. I trzeba zachęcać niekonwencjonalną architekturą, która nie jest układanką ślicznych rozwiązań, lecz ma swoje podłoże funkcjonalne i estetyczne. Na tym polega ta sztuka tworzenia statków. A swoim studentom często opowiadam o współtworzeniu architektury i współdziałaniu wielu środowisk. Wciąż musimy szukać dialogu, choćby z inżynierami - dodaje Andrzej Lerch.

Właśnie ta "waga ciężka", jaką bez wątpienia jest projektowanie statków to znak rozpoznawczy pomorskiego designu. Dlatego znalazła tak potężną reprezentację na wystawie. Na Pomorzu działa kilkanaście biur projektowych zajmujących się tą dziedziną, wśród nich Krzysztof Bochra czy Pracownia Architektury Okrętów. Zresztą statki to nie wszystko w kategorii projektowej pomorskiej "wagi ciężkiej". W regionie projektuje się również inne środki transportu, jak choćby pociągi, czym zajmuje się m.in. MaradDesign.

Na wystawie można oglądać przedmioty wdrożone do produkcji oraz projekty konceptualne, które na swoje wdrożenie dopiero czekają. I obok prezentacji dużych obiektów są także te mniejsze, jak choćby biżuteria. Przeważa jednak projektowanie dla przemysłu. - To właśnie jedna z cech projektowania z Pomorza. Ponadto projektowanie stąd jest odważne, porusza się w trudnej tematyce jak właśnie przemysł. Nie zawsze jednak o tym się pamięta. Dlatego tak cieszy to centrum. A jego powstanie to naturalna konsekwencja. Chcemy nakręcać to miejsce, chcemy mieć oparcie w otoczeniu, bo gdy jest takie wsparcie, wtedy wszystko się udaje - przyznaje Marek Adamczewski, projektant, prorektor ds. kształcenia ASP w Gdańsku, partner merytoryczny CDG.

Wystawę "Pomorski Potencjał Projektowy" można oglądać do połowy stycznia przyszłego roku na terenie Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni.

Więcej: www.centrumdesignu.gdynia.pl

Pierwsza wystawa w Centrum Designu Gdynia cieszy się ogromną popularnością. fot. Marcin Mońka

Centrum Designu Gdynia otwarto w piątek. Na zdjęciu (od lewej): Michał Guć, wiceprezydent Gdyni; Ewa Janczukowicz-Cichosz, koordynatorka CDG; Marek Adamczewski, projektant, prorektor ds. kształcenia ASP w Gdańsku. fot. Marcin Mońka

Projektowanie statków to znak rozpoznawczy pomorskiego designu. fot. Marcin Mońka

Na ekspozycji można też obejrzeć biżuterię. fot. Marcin Mońka

Do przygotowania wystawy wykorzystano m.in. płótno żeglarskie. fot. Marcin Mońka