DESIGNBLOK: KONIEC ŚWIATA W PRADZE

MARCIN MOŃKA, KORESPONDENCJA Z PRAGI

12.10.2011

WYDARZENIA

Tegoroczna edycja festiwalu Designblok była festiwalem dobrych wiadomości. W czeskim wzornictwem dzieje się dużo dobrego, a sądząc to tłumach odwiedzających imprezę, projekty nie trafiają w próżnię. Nic chyba nie cieszy tak producentów i projektantów (no, może poza dobrymi wynikami sprzedaży), jak ogromne zainteresowanie ich propozycjami. W Pradze obok fachowców przestrzenie wystawiennicze odwiedzali również miłośnicy designu w bardzo różnym wieku, z zainteresowaniem projektom przyglądali się choćby uczestnicy zorganizowanych wycieczek szkolnych.
Z dobrymi wiadomościami przyjechali choćby dwaj angielscy projektanci, największe gwiazdy festiwalu: Edward Barber i Jay Osgerby, działający wspólnie od 15 lat, tworzący dla wielu światowych marek. W ostatnich miesiącach m.in. stworzyli krzesło Tip Ton dla marki Vitra. Spośród wszystkich ich projektów warto zwrócić uwagę choćby na ostatnią propozycję, o której już niebawem dowie się cały świat. Anglicy zaprojektowali pochodnię olimpijską, towarzyszącą przyszłorocznym Igrzyskom w Londynie, a z którą w trasę wyruszy 8 tys. ludzi na wszystkich kontynentach. - Przed przyjazdem do Pragi, dosłownie kilka dni wcześniej okazało się, że nasza pochodnia przeszła wszystkie możliwe testy oraz badania. I jest gotowa do użytku - cieszyli się podczas spotkania z publicznością w Teatrze Narodowym. Oczywiście nie zabrakło również żartów, obaj przyznali że długo pracowali nad pomysłem pochodni, a gdy odwiedzili stolicę Czech, obiekt o podobnej konstrukcji wypatrzyli na jednym z praskich pomników.

W tym roku w Pradze można było wypatrzyć znaczenie więcej. Tematem przewodnim tegorocznej edycji było miasto, i to w bardzo różnych odniesieniach, w myśl wieloletniego już motta festiwalu. Choć imprezę rozciągnięto na kilkadziesiąt lokacji, jednak jej główny rytm nadawały dwie przestrzenie ekspozycyjne, kilkupiętrowe obiekty funkcjonujące pod nazwą superstudio i obie znajdujące się w centrum miasta. Oczywiście miejski design na tegorocznej edycji ocierał się o jego klasyczne postrzeganie, swoje nowości prezentowały prestiżowe marki współpracujące z topowymi projektantami (jak choćby z Patricią Urquiolą). Wiele intrygujących projektów przedstawili twórcy z Czech, od eksperymentalnych poszukiwań (lampa Sklenik w duchu urban gardeningu) po znane marki, jak choćby Ton, specjalizującą się w wytwarzaniu mebli giętych.

Swój miejski wymiar miała również moda: projektanci i producenci prześcigali się w pomysłach na intrygującą aranżację swoich przestrzeni, nikogo nie dziwiło, że wejście do salonu jednej z marek wyglądało jak odwiedziny w sklepie mięsnym. Inni z kolei decydowali się na happeningi z udziałem np. tancerzy.

Dystans Czechów do świata i samych siebie pozwoliła im również na zabawę intelektualną, związaną z przewidywaniem... końca świata. Otóż wchodząc do Superstudia w barokowym Šporkovským palácu dowiadywaliśmy się, że nieuchronnie zbliża się koniec świata. A być może ten koniec właśnie staje się już naszym udziałem.

Większość uczestników festiwalu takie zapowiedzi traktowała jedynie jako granie z konwencjami czy też wariacjami na temat współczesnej kondycji ludzkiej. Designblok w Pradze udowodnił jednak, że projektanci nie szukają w designie jedynie eksperymentu, uznania czy tworzenia cennych i pożądanych przedmiotów. Tu warto zwrócić uwagę na propozycje Maksima Velcovskiego, który zaprojektował nową puszkę-skarbonkę, do której są zbierane pieniądze na szczytne cele. Obiekt już pojawia się w przestrzeni miejskiej. Z kolei Design Help, stowarzyszenie młodych projektantów i architektów, współpracujących ze środowiskiem medycznym zaprezentowało biżuterię, powstałą z odpadów szpitalnych. Unikalne kolczyki, bransoletki czy naszyjniki wykonane były z różnych rodzajów materiałów, jak choćby węży infuzyjnych. Cały dochód z ich sprzedaży trafia także na potrzeby bieżącej działalności jednego ze szpitali.

Rozmaite przestrzenie projektowe, związane z miastem i jego żywą tkanką przeglądały się w tegorocznym festiwalowym odbiciu. W myśl motta, od dawna towarzyszącego Designblokowi: "Przed designem nie uciekniesz".

Więcej: www.designblok.cz


Maxim Velcovsky i jego projekt puszki-skarbonki. fot. Marcin Mońka

5.5 designers z Francji na Designbloku zaprezentowało kilka nowych projektów. fot. Marcin Mońka

Designblok to spotkanie z projektowaniem w różnych wymiarach. Festiwal odwiedzają goście z całych Czech. fot. Marcin Mońka

Edward Barber (z prawej) i Jay Osgerby z Londynu byli największymi gwiazdami, które odwiedziły Pragę by spotkać się z publicznością. fot. Marcin Mońka

Marka Ton to jeden z symboli czeskiego wzornictwa. fot. Marcin Mońka

W Pradze można było spotkać się z przeczuciem nieuchronności końca świata. fot. Marcin Mońka