DESIGN ATTACK: EGZYSTENCJALNE CIAŁO OBCE

MARCIN MOŃKA

17.11.2010

WYDARZENIA

Podczas krakowskiego festiwalu Design Attack warto wybrać się do Centrum Kultury Żydowskiej. To właśnie tam zaobserwujemy, w jakiej przestrzeni medycyna może spotkać się ze sztuką, a ponadto znaleźć odpowiedź na pytanie, jaką rolę w relacji do ludzkiego ciała może pełnić współczesne wzornictwo.
Żyjemy w czasach, gdy ludzkie ciało skrywa coraz mniej tajemnic, niemal każdego dnia naukowcy, laboratoria medyczne czy instytuty ujawniają kolejne triumfy nad materią, oczywiście w kontekście humanistycznej walki o przedłużenie ludzkiego życia, a tym samym przedłużenia gatunku. Wciąż są jednak obszary, gdzie nie każdy element można zrekonstruować, wykorzystując naturalną tkankę. Dlatego też niemal do perfekcji doprowadzono design medyczny, czyli tworzenie wszelkich możliwych protez, wypełniających brakujące elementy w ludzkim ciele. I właśnie krakowska ekspozycja szuka odpowiedzi na pytanie, czy takie przedmioty mogą być piękne, i czy zarazem to piękno jest niezbędne by uznać je za pełnowartościowe przedmioty, czy też liczy się tylko ich funkcjonalność? Na ekspozycji zobaczymy więc m.in. protezę kończyny dolnej (prod. Otto Bock), protezę stopy wykonaną z włókna węglowego (prod. Carbon Prosthetics) czy też protezę kończyny dolnej z koszem biodrowym.

Krakowska wystawa ma jednak szerszy kontekst - nie ogranicza się jedynie do pokazania zaprojektowanych, wyprodukowanych i stosowanych przedmiotów designu medycznego. Ekspozycja nawiązuje do wielowiekowej tradycji, sięgającej jeszcze czasów starożytnych, poszukuje uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy ciało ludzkie ma swoje granice a zarazem czy spośród otaczających nas substancji i pierwiastków możemy choćby w namiastce nawiązać do tajemnicy ludzkiej tkanki. Wystawa nieprzypadkowo odbywa się w Centrum Kultury Żydowskiej - w przestrzeni tzw. instalacyjnej bowiem się idea Golema (tradycji żydowskiej istota utworzona z gliny na kształt człowieka, ale pozbawiona duszy). Ten wątek medyczno-mistyczny organizatorzy potraktowali z dużym dystansem, nie pozbawionym zresztą odrobiny humoru - na ekranach bowiem zobaczymy również fragmenty popularnego serialu "Dr House", gdzie główny bohater jest w pewnym sensie szamanem współczesnej medycyny.

Na przecięciu więc filozofii, medycyny oraz sztuki (na ekspozycji reprezentowanej przez dzieła stworzone przez Łukasza Surowca, dla którego medyczne obiekty są jedynie punktem wyjścia do poszukiwań) pojawia się przynajmniej inicjująca odpowiedź na pytanie, czy miejscem w którym spotyka się design z medycyną, tworząc zarazem piękne dzieła sztuki, może stać się tytułowe "ciało obce". Czy je zaakceptujemy w różnych wymiarach, np. poza samym kontekstem medycznym. I w tej perspektywie wzornictwo medyczne nie tylko sięga po długą tradycję humanistyczną, ale zarazem udowadnia, że potrafi połączyć pozornie odległe od siebie przestrzenie. Być może choćby po to, by wyrazić pełniej ludzką egzystencję.

Wystawa "Ciało obce" w Centrum Kultury Żydowskiej (ul. Meiselsa 17) potrwa do 30 listopada.

Czaszka "For the Laugh of God" autorstwa Petera Fussa to artystyczna odpowiedź na poszukiwania w przestrzeni zarezerwowanej najczęściej dla laboratoriów medycznych. fot. Marcin Mońka

Czy design medyczny może być piękny? To pytanie zadają nam organizatorzy wystawy. Na zdjęciu proteza stopy, wykonanej z włókna węglowego. fot. Marcin Mońka

Ile wspólnego ma Golem z Doktorem Housem? Odpowiedzi poszukajmy w Krakowie. fot. Marcin Mońka

Na wystawie "Ciało obce” zobaczymy m.in. protezę kończyny dolnej z koszem biodrowym. fot. Marcin Mońka

Protezy odtwarzają rozmaite elementy ludzkiego ciała, m.in. przedramię. fot. Marcin Mońka