APETYT NA WSPÓŁUCZESTNICTWO

MARCIN MOŃKA

14.11.2011

WYDARZENIA

By tworzyć własną przestrzeń i ją zmieniać, odpowiadać na potrzeby czy sprawiać, by we wspólnym otoczeniu żyło nam się lepiej wcale nie potrzebujemy gigantycznych budżetów i wielkich biznesplanów rozpisanych na lata. Nowa ekspozycja w Zamku Cieszyn udowadnia, że przede wszystkim trzeba chcieć. A także postarać się znaleźć wspólny język ze specjalistami, którzy w nasz głos będą potrafili się wsłuchać.
Na wystawie "Design w przestrzeni publicznej. Partycypacja" znajdziemy kilkanaście obiektów i zjawisk potwierdzających zasadę, że współpraca z użytkownikiem jest najważniejsza. - Mamy na ekspozycji przykłady z Europy, Polski i Śląska, które są dowodem na to, że jest w nas coraz większy apetyt na współuczestnictwo, wspólne kształtowanie przestrzeni publicznej - przekonuje Katarzyna Pełka, kurator wystawy, która przez kilka miesięcy analizowała zjawiska z wielu krajów świata m.in. Francji, Holandii, Polski, Danii czy Wielkiej Brytanii. - Projekty, które pokazujemy daleko wychodzą poza to, o czym myślimy zastanawiając się kim jest projektant. Wychodzimy daleko poza projektowanie bardzo użytecznych i pięknych przedmiotów. Zastanawiamy się, czym jest przestrzeń publiczna, pokazujemy akcje społeczne a także zjawiska nawiązujące do naszych prywatnych nawyków żywieniowych, które stają się wyzwaniem globalnym.

- Zadajemy pytanie jak bardzo zmieniła się definicja zawodu projektanta oraz jak poszerza się wszystko to, co nazywamy przestrzenią publiczną, chcąc w niej godnie i aktywnie uczestniczyć - mówi Ewa Gołębiowska, dyrektor Zamku Cieszyn. Na ekspozycję trafiły projekty miejskich ogrodów warzywnych, służące do upraw donice czy narzędzia. Możemy zobaczyć możliwości wspólnego spędzania wolnego czasu, gdzie obok projektów z Holandii natrafimy na pomysły z Polski. A wśród nich projekt Klopsztanga (po Śląsku trzepak), wymyślony przez Medusa Group ze Śląska. Akcja opiera się na przywróceniu przestrzeni publicznej przedmiotu, który pierwotnie służył do trzepania dywanów a przez całe lata był obiektem spotkań dzieci i młodzieży, służył do rozmaitych gier i rozrywek. Projekt towarzyszył m.in. Off Festiwalowi w Katowicach. - Jestem przekonany że po ostatnich 35 latach, w których nasza partycypacja była niejako uśpiona, na nowo zaczynamy ją budować. Jej głód jest ogromny. Nie wiemy na razie, jak za tą partycypację się zabrać, kojarzymy ją z jakimiś wielkimi pieniędzmi czy zespołami ludźmi. Często są to jednak zjawiska jednostkowe, proste, nieobarczone wielkimi budżetami oraz wielkim wysiłkiem ludzi. Śląsk jest doskonałą materią do pracy, to że nasze dawne sąsiadki malowały sobie okna na czerwono, wystawiały w nich poduszki i sobie klachały, to jest w nas i partycypację trzeba tylko w nas rozbudzić. Stąd wziął się projekt klopsztangi, chcemy by zapuszczona w ostatnich latach znów powróciła do swoich funkcji społecznych - mówi Przemo Łukasik z Medusa Group.

Na wystawie projektów i akcji jest więcej. Pojawiają się choćby kosze służące do segregacji śmieci czy kosz na psie odchody. - Tą wystawą chciałam zwrócić uwagę, że często same przedmioty pojawiające się w przestrzeni publicznej dają impuls i zmuszają do pozytywnych zachowań. Dlatego też mamy cały dział poświęcony projektowaniu dobrych, pozytywnych zachowań. Posiadając przecież kosze do segregacji śmieci wiadomo, że chętniej będziemy segregować - dodaje Pełka.

Wystawa "Design w przestrzeni publicznej. Partycypacja" potrwa do 4 grudnia. Powstała w ramach projektu Design Silesia. DesignAlive.pl jest jej patronem medialnym.

Wystawę "Design w przestrzeni publicznej. Partycypacja" można oglądać w Zamku Cieszyn. fot. Wojciech Trzcionka

Kosz do segregacji śmieci Ovetto. fot. Wojciech Trzcionka

P-Tree, czyli przenośny, "festiwalowy" pisuar. fot. Wojciech Trzcionka

W Zamku Cieszyn pojawiła się specjalna tablica, na której mieszkańcy mogą zamieszczać własne pomysły dotyczące spędzania wolnego czasu na Wzgórzu Zamkowym. fot. Wojciech Trzcionka

Ławka Taranto z możliwością dowolnego przedłużania. fot. Wojciech Trzcionka

Park tymczasowy. Siedzisko stworzone z europalet podczas projektu Gdynia Playground. fot. Wojciech Trzcionka